– Jak dopadają nas kłopoty, to przypominam sobie moment, gdy poznałem Krystynę. Jej pszeniczne włosy i bielutką cerę, opowiadał na antenie Radia Gdańsk pisarz Stefan Chwin. Wraz z żoną Krystyną byli gośćmi wyjątkowego jubileuszowego wydania Gdyni Głównej Osobistej. Audycja Piotra Jaconia w Radiu Gdańsk nadawana jest od roku. Program emitowaliśmy z plenerowego studia w gdyńskiej kawiarni Cyganeria.
GDYNIA OCZAMI CHWINÓW
Krystynie i Stefanowi Chwinom Gdynia kojarzy się głównie z przemysłem filmowym. – Kiedyś było tutaj kino Atlantic, bardzo często tam zaglądałem. Byłem nawet regularnym członkiem dyskusyjnego klubu filmowego. To była bardzo elitarna instytucja, czuliśmy się wyróżnieni. Do teraz staramy się zaliczać do mniejszości intelektualnej. Krystyna Chwin: – Od pewnego momentu chodziliśmy tam razem. To były początki naszego związku.
Pisarz ma kilka ulubionych miejsc w Gdyni. – To ulica Św. Piotra, tam było przedszkole i baza Dalmoru, gdzie pracowała moja mama. Tam była też filia ministerstwa żeglugi, mój ojciec pracował w niej jako przedstawiciel. Z kolei Klub Rivera to kultowe miejsce z okresu międzywojnia, a na Kamiennej Górze często bywaliśmy. Prowadzący audycję Piotr Jacoń zapytał dlaczego pisarz nie umiejscowił żadnej z akcji swoich książek w Gdyni. – Przecież sporo mówię o Gdyni, a taka twórczość oralna też się przecież liczy. Zresztą, napisałem nawet jeden tekst dla bazy kontenerowej o tym, jak się zmieniał port w Gdyni. – Namawiam męża, ale wątki gdyńskie byłyby chyba trudniejsze. Jesteśmy w takim miejscu jak Cyganeria, wyobraźnia pracuje, więc może pod wpływem dzisiejszego spotkania coś się zacznie, mówiła Krystyna Chwin.
Gdynia Chwinów to także „kolebka modernizmu”. – Kiedy jechaliśmy na wywiad, opisywałem mojej żonie cuda modernizmu, które są tutaj w takim skupieniu. W Polsce nie ma takiego miejsca, gdzie lata 30 były tak obecne. Gdybym miał to tym pisać, to musiałbym od razu o wszystkim. Chciałbym za to napisać o szkole w Orłowie, podkreślił Stefan Chwin.
Krystyna i Stefan Chwinowie podczas premiery sztuki Hanemann w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku w 2002 roku. Fot. Agencja KFP/Maciej Kosycarz
PARA (NIE)IDEALNA
W audycji nie zabrakło wątków osobistych. Stefan i Krystyna Chwinowie są parą z ponad 40-letnim stażem i mają receptę na udany związek. Poznali się na pierwszym roku studiów, na trzecim wzięli ślub. – Nie jesteśmy parą idealną, bywa różnie jak to w małżeństwie. W końcu dochodzimy do porozumienia, co jest finałem tej krótkiej historii, powiedział Stefan Chwin. – Kiedy pierwszego dnia przyjechałam na zajęcia zobaczyłam przystojnego blondyna bez brody. Nie wiedziałam, gdzie mam się udać, więc spytałam go, gdzie jest pierwszy rok polonistyki. Stefan odpowiedział „tam” i jak tak odpowiedział, to tak już idziemy, wspominała żona pisarza.
– Moja przyszła wybranka była ostrzyżona na chłopca, miała króciutkie jasne, pszeniczne włosy, bielutką cerę. Byłem zachwycony. Jak są rozmaite kłopoty, iskrzenia, to od razu przypominam sobie tamtą dziewczynę, opowiadał pisarz.
– Potem zaczęliśmy rozmawiać, spytałeś stąd jestem, gdzie zrobiłam maturę. Odpowiedziałam, że w Giżycku a ty powiedziałeś, że w liceum sztuk plastycznych w Orłowie. Spytałeś, czy zechciałabym tam z tobą pojechać, żeby ci pokazać tę wspaniałą szkołę. Nie pojechaliśmy oczywiście tak od razu, ale raczej szybko zostaliśmy parą. Jesteśmy małżeństwem szkolnym, z tej samej ławki, dodała Krystyna Chwin.
W młodości Stefan Chwin na każdym kroku okazywał żonie czułość. – Byliśmy jedną z takich pierwszych poważnych par. Kiedyś wchodzę do sali, a patrzę co trzecia ławka to narysowany mój profil. Pomyślałam co tu się dzieje, opowiadała pani Krystyna. – Miałem taką manię, że kiedy siedziałem trochę dalej, to rysowałem żonę. Bardzo to lubiłem, zresztą potraktowałem jako wróżbę, bo pierwszy rysunek wykonany był jednym pociągnięciem pióra. Pomyślałem więc, że chyba trafiłem w punkt.
Otwarcie Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku w 2014 roku. Krystyna i Stefan Chwinowie wraz z reżyserem Januszem Majewskim. Fot. Agencja KFP/Maciej Kosycarz
W rocznicowej audycji na stole pojawiło się też ciasto przygotowane przez Piotra Jaconia. – Słyszałem, że pani Krystyna Chwin sama od początku do końca przygotowuje masę do ciasta, więc i ja postanowiłem sam takie ukręcić. Czekoladowe z mielonymi orzechami, żartował prowadzący. A Krystyna Chwin dodała: – To w końcu Gdynia Główna Osobista, więc i ciasto musi być osobiste.
Posłuchaj całej audycji Gdynia Główna Osobista:
Krystyna Chwin (ur. w 1950 roku) – polska poetka, autorka prozy, wydawca. Absolwentka Wydziału Polonistyki na Uniwersytecie Gdańskim. Pełniła funkcję II sekretarza redakcji miesięcznika „Autograf”, członka redakcji tygodnika „Potop” i redaktor naczelnej pisma literackiego „Tytuł”. Autorka tomików z poezją pod pseudonimem Krystyna Lars.
dr/mat








