Fiat o tej nazwie towarzyszy nam na drogach od 22 lat. Doczekał się już trzech generacji i kilku odmian, w tym Grande Punto i Punto Evo. Ostatnią jest Punto 2012. I to właśnie wersja z 2012 roku wpadła w nasze ręce. Byliśmy ciekawi, na ile atrakcyjny dla kupujących może być samochód zaprojektowany 10 lat temu. Popularny „Punciak” dzieli platformę podłogową z Oplem Corsą. Jest jednak nieznacznie dłuższy, wewnątrz wydaje się też być bardziej przestronny. Miejsca z przodu jest bardziej niż „pod dostatkiem”. Z kolei z tyłu spokojnie podróżują dwie dorosłe osoby. Wnętrze Fiata Punto 2012 jest poprawne. Widać, że zostało zaprojektowane jakiś czas temu. Nie brakuje mu jednak funkcjonalności i trudno mówić, by było to wykonanie „spartańskie”. Radio wykończone jest błyszczącym plastikiem. Sztuczna ale praktycznie wyprofilowana kierownica dobrze leży w dłoniach. Zegary ze wskaźnikiem temperatury płynu i komputerem spalania są czytelne.
Najatrakcyjniejsza w Punto jest jednak cena. Za trzydrzwiowe auto z komputerem pokładowym i klimatyzacją w standardzie zapłacimy 35500 złotych. Bardzo kuszący jest też cennik dodatków. Podłokietnik kosztuje 600 złotych. Czujniki cofania 1000. Tyle samo podgrzewane fotele.
Wprawdzie na rynku jest już następca opisywanego modelu – 500 X, ale naszym zdaniem stary, dobry Punto wciąż jest atrakcyjną ofertą i kusząc alternatywą dla mniejszych konkurentów w klasie miejskich aut.
Samochód do testów użyczyła firma Fiat Plichta.







