Obu drużynom nie można odmówić walki, ale na razie niewiele z niej wynika – jedynie brak bramek. Ciągle brakuje dokładności, koncentracji i zdecydowania na połowie przeciwników. Potrzeba trochę więcej zimnej krwi i pomysłu na przebicie się przez ostatnią linię obrony. Ale jedno jest pewne – Lechia ma potencjał i może wygrać.
Miał rozlać śmierdzącą ciecz w jednej z gdańskich restauracji. 30 tysięcy złotych strat
Gdańscy policjanci zatrzymali 37-letniego mężczyznę podejrzanego o zniszczenie...







