– Będziemy dużo mówili o historii, porozmawiamy z konserwatorami, którzy zdradzą nam tajniki różnych renowacji. Zjemy też porządne krzyżackie śniadanie, bo trzeba mieć krzepę. W końcu samo zwiedzanie zamka to 3-4 godziny. Po południu pośpiewamy i potańczymy choćby z zespołem Balbiny – zapowiada Włodzimierz Raszkiewicz.
Miał rozlać śmierdzącą ciecz w jednej z gdańskich restauracji. 30 tysięcy złotych strat
Gdańscy policjanci zatrzymali 37-letniego mężczyznę podejrzanego o zniszczenie...







