Władze miasta zdecydowały o rozebraniu części poniemieckich budynków o niskim standardzie. Ich remont się nie opłaca.
– W ich miejscu powstaną nowe mieszkania komunalne – zapowiada prezydent Słupska Robert Biedroń.
OŻYWIĆ DŁUGĄ
Rozebrane zostaną budynki pod numerami 27, 28, 29, 30 i 32. W zamian, we współpracy Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej oraz TBS Słupsk, powstaną nowe kamienice. – Oprócz tego wyremontujemy także układ drogowy w tej części miasta. Chodzi o ulicę Długą, Ogrodową, Polną i Płowiecką oraz Sygietyńskiego. Zagospodarujemy również podwórka, w tym zapomniany ogródek jordanowski przy ulicy Ogrodowej. Chcemy, by ta część miasta ożyła. To dziś nie wygląda dobrze, ale w przyszłości może i mam nadzieję, że będzie dobre miejsce do zamieszkania. Długa to przecież sąsiedztwo ratusza miejskiego – dodaje Robert Biedroń.
Mieszkańcy ulicy Długiej przyznają, że z nadzieją i niepokojem czekają na zmiany. – Tu większość mieszkań jest zawilgocona. To bardzo stare budynki. Kto mógł, ten remontował, ale to naprawdę jest trudna sprawa, by te budynki doprowadzić do odpowiedniego stanu. Wilgoć i zimno, bo większość budynków jest nieocieplona. Byle by dali mieszkania w centrum i na niskich piętrach, bo tu większość starszych osób mieszka – mówią lokatorzy.
TRUDNE NEGOCJACJE
Rozbiórki mają ruszyć za trzy miesiące. Do tego czasu lokatorzy mają otrzymać nowe mieszkania. Jeśli będą chcieli, po zbudowaniu nowych lokali będą mogli wrócić i nadal mieszkać na ulicy Długiej. – Mamy jeszcze trochę rozmów z mieszkańcami, którzy wykupili lokale na własność. To nie są łatwe negocjacje, ale jesteśmy zdeterminowani, by ten proces przeprowadzić – mówi wiceprezydent Słupska Marek Biernacki.
Rewitalizacja tej części Słupska ma kosztować 60 milionów złotych. Oprócz tego Słupsk chce wydać 22 miliony na modernizację szkół, przedszkoli i teatrów.
Przemysław Woś/mili







