Mieszkańcy 15 polskich miast, w tym Gdańska i Słupska, włączyli się w ogólnopolską akcję zwracającą uwagę na problem bezdomności zwierząt w Polsce. Protesty odbyły się pod hasłem „Mamy dość. Stop cierpieniu zwierząt w Polsce”.
Akcję w Słupsku współorganizowały radne miejskie Renata Stec oraz Beata Kątnik. Jak zaznaczały, potrzebne są rozwiązania, które pozwolą skutecznie ograniczać bezdomność zwierząt, a nie jedynie reagować na jej skutki.
– Najważniejsze postulaty to między innymi obowiązkowe czipowanie psów i kotów, szerszy dostęp do zabiegów sterylizacji i kastracji oraz zaostrzenie przepisów dotyczących pseudohodowli – wskazała Renata Stec.
– Odpowiedzialność za los zwierząt spoczywa nie tylko na organizacjach społecznych czy samorządach, ale także na ich właścicielach. Protest w Słupsku jest wyrazem solidarności z organizacjami walczącymi o większą ochronę zwierząt w Polsce. Podstawą jest edukacja i zmiana przepisów, które pozwolą na odpowiednią opiekę nad zwierzętami – dodała Beata Kątnik.
Na miejscu była nasza reporterka. Posłuchaj:

TYSIĄCE PORZUCONYCH ZWIERZĄT
Protestujący w Gdańsku domagali się wprowadzenia powszechniej i bezpłatnej kastracji zwierząt, kompleksowej reformy schronisk oraz zakazu trzymania psów na łańcuchach. Manifestacje zorganizowano na Długim Targu. Podczas wydarzenia zwracano uwagę, że każdego roku do schronisk trafiają tysiące zwierząt porzucanych lub rozmnażanych bez kontroli.
Z protestującymi rozmawiał nasz reporter. Posłuchaj:
Joanna Merecka-Łotysz/mk








