Ustawa o sieci szpitali nic nie zmieni dla pacjenta, mówił w Radiu Gdańsk wiceminister zdrowia Piotr Gryza, odpowiedzialny za jej wdrożenie. – Pacjenci nie muszą się nią w ogóle przejmować. To ich nie dotyczy. Nie będzie żadnej rewolucji – mówił wiceminister.
Piotr Gryza do Gdańska przyjechał na zaproszenie oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, spotkać się z prezesami i dyrektorami pomorskich szpitali.
ZMIANY JESIENIĄ
W rozmowie z Joanną Matuszewska mówił, że od jesieni, gdy ustawa o sieci ma wejść w życie, pacjenci nadal będą mogli leczyć się na dotychczasowych zasadach. Dodał, że nie zmieni się też system oczekiwania na zabiegi, nie będą tworzone nowe kolejki.
Prace nad ustawą zaczynają się w Sejmie 8 marca. Szpitale, które wejdą do sieci, będą miały gwarancję finansowania z budżetu państwa. Zgodnie z planem, pacjenci leczeni w szpitalach, pozostaną pod ich opieką przez cały proces leczniczy, włącznie z kontrolą jego efektów i rehabilitacją.
USTAWA TO INTERWENCJA PAŃSTWA
Piotr Gryza mówił, że ustawa o sieci szpitali to konieczność, by utrzymać bezpieczeństwo zdrowotne Polaków. Powiedział, że to pierwsza w historii systemowa interwencja państwa w ochronie zdrowia. – Dzięki ustawie nie trzeba będzie robić kolejnego konkursu na świadczenia medyczne, a gwarancję finansowania uzyskają podmioty publiczne, które w innym wypadku mogłyby wypaść z rynku.
Zdaniem wiceministra wiele placówek zainwestowało w ostatnich latach duże pieniądze np. w sprzęt i nowoczesne technologie. – Są to pieniądze z różnych źródeł – mówił wiceminister. – Co by się stało, jeśliby te placówki nie wygrały konkursów? To mogłoby wywołać perturbacje w całym systemie ochrony zdrowia – powiedział Piotr Gryza.
Joanna Matuszewska
Napisz do autorki: j.matuszewska@radiogdansk.pl







