Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Przewodnik kulinarny RG: to raj dla miłośników pierogów (i nie tylko). Byliśmy w gdańskim Mandu

1 grudnia 2017 11:30
w Kultura
A A
https://radiogdansk.pl/images/BNP_PodajZmiane_Mapa.png

Bywają z mięsem, kapustą, ale też z… bananami, ciasteczkami czy nadzieniem chińskim. Pierogi. Gdzie zjemy smaczne i tanie? Czas na drugą odsłonę z cyklu Przewodnik kulinarny RG. Tym razem zaglądamy do gdańskiej pierogarni Mandu.

Miejsce, a właściwie miejsca, warte odwiedzenia nie tylko ze względu na smaki, ale też na bardzo przyjemny wystrój – przytulny, mimo tłoku nawet trochę intymny. Restauracje Mandu w Gdańsku są dwie – w Oliwie oraz na gdańskim Śródmieściu. Choć różną się nieco klimatem, obie zachęcają – także wnętrzem – do wstąpienia na obiad.

PRZYTULNIE I INTYMNIE

Mandu w Oliwie – nieco starsze, utrzymane jest w przytulnym, „książkowym” klimacie. Na jednej ze ścian znajduje się stara mapa Europy, nie brakuje też małej biblioteczki. Sporą zaletą obu lokali jest kącik dla dzieci, w którym maluchy znajdą sporo zabawek. Choć w Mandu jest sporo stolików i wydaje się, że może być tutaj dość głośno, ci, którzy chcą pogadać i szukają czegoś bardziej kameralnego, także znajdą coś dla siebie. Obydwie restauracje zachęcają przytulnymi kącikami i wnękami, w których bez problemu można się „schować” i poplotkować z przyjaciółką czy stworzyć romantyczny nastrój dla dwojga.

fot. Mandu

Wystrój Mandu na Elżbietańskiej, podobnie jak jego starszego brata, dopracowany jest w najmniejszych szczegółach. Każda lampka, książka czy świeczka nie znajdują się tu przypadkowo. Ten lokal jest większy, ale w godzinach szczytu – o czym później – i tak niełatwo tutaj o stolik, podobnie zresztą jak w Oliwie. Dużym plusem obydwu restauracji jest możliwość obserwowania, jak powstają pierogi, które – jak podkreśla Mandu na swojej stronie internetowej – są przygotowywane na bieżąco.

mandu 2016061614326
fot. Mandu

PIEROGI NA STÓŁ

Czas na jedzenie! Przyznaję, w jednym i drugim lokalu byłam w sumie już kilka razy i zawsze czekało mnie przyjemne zaskoczenie. W karcie znajdziemy kilkadziesiąt propozycji, które różnią się nie tylko nadzieniem, ale i sposobem przygotowania ciasta. Poza tradycyjnymi gotowanymi pierogami, znajdziemy tutaj też drożdżowe prosto z pieca oraz smażone, a nawet czekoladowe. Warto zaznaczyć, że menu restauracji są takie same i sposób wykonania pierogów niemal identyczny. Sprawdzone 🙂

mandu 2016061614315
fot. Mandu

Na pierwszy ogień poszły pierogi Mandu – no bo być w Mandu i ich nie spróbować? Niemożliwe! Wybór trafny, choć od razu przyznam, że nie jest to moje naj. Ale smak jest naprawdę bardzo przyjemny. Co w środku? Mielona wieprzowina z dodatkiem tofu, kimchi, drobno posiekany imbir i por z dodatkiem oleju sezamowego. Podawane są z kimchi (sałatka z kiszonych warzyw) oraz sosem ponzu na bazie sosu sojowego. Nadzienie – świetnie doprawione i lekko pikantne – otoczone jest chrupiącym smażonym ciastem. Sałatka i sos tylko dopełniają całości. Jeszcze cena – to chyba jedna z najdroższych propozycji w karcie. Za jedną porcję zapłacimy 28 złotych.

pierwsza strona5
fot. Mandu

Jeśli chodzi o pierogi smażone, moim faworytem zdecydowanie będą Jiaozi z wieprzowiną, grzybami mun, makaronem sojowym, marchewką, kapustą pekińską z dodatkiem szczypiorku, podawane z sosem limonkowym. Jeśli ktoś lubi wyraziste, a przy tym nie za ostre azjatyckie smaki, to propozycja w sam raz dla niego. Cena nieco niższa, niż poprzednich – 20 złotych. Godne polecenia są też pierogi Mazurskie z białą kiełbasą podawane z sosem chrzanowym, które zjemy za 21,50.

To, co podoba mi się w pierogach z Mandu najbardziej, to duża zawartość nadzienia i cienkie delikatne ciasto (nieco inaczej jest w przypadku pierogów drożdżowych, chociaż tutaj proporcje też nie są zaburzone).

KLASYKI ZAWSZE W CENIE

Potem przyszedł czas tradycyjne pierogi z kapustą duszoną z borowikami i cebulą zasmażaną na boczku. Klasyk, ale jakże smaczny! Cieniutkie ciasto rozpływa się w ustach, farsz jest także świetnie doprawiony. Zasmażka dla miłośników tłuszczyku i cebulki – przyznaję się, czasem też lubię, a co! – idealna. Porcja – dla mnie w sam raz na obiad. A i cena nie za wysoka, za te pierogi zapłacimy 15 złotych. Jeśli ktoś ma większy apetyt, powinien spróbować jednej z zup, które proponuje restauracja. Do wyboru między innymi żur z dwoma rodzajami kiełbas, podsmażonym boczkiem i ziemniakami z dodatkiem chrzanu, pomidorowa czy krem z ziemniaków. Nie brakuje też czegoś lżejszego i propozycji dla wegan. Za zupę zapłacimy od 6 do 9 złotych.

Jeśli chodzi o gotowane pierogi, niezłe są także te z własnoręcznie mielonym mięsem wieprzowo-wołowym i białą cebulą zasmażaną na boczku, chociaż w tej kategorii moim faworytem pozostaną te z kapustą i borowikami. Jakaś tęsknota do Świąt…?

DROŻDŻOWE KIESZONKI

Następny strzał to pierogi z pieca z farszem azjatyckim i podsmażanym kurczakiem. To danie zdecydowanie na większy głód. Ciasto, wbrew moim wcześniejszym obawom nie jest wysuszone, a wręcz przeciwnie – jest puszyste, ale wilgotne. W środku oprócz kurczaka posiekane warzywa i niezły sos. Jeśli jednak ktoś obawia się, że mimo wszystko potrawa będzie za sucha – spokojnie, przysługuje dodatkowy sos w miseczce, można go wybrać spośród proponowanych: żurawinowy, czosnkowy, koperkowy, sos miodowo-musztardowy, sos chilli z bazylią, kwaśna śmietana. Choć pierogów jest tylko pięć, uwierzcie – wystarczy, żeby się najeść.

mandu 2016061614402
fot. Mandu

Równie smaczne i świetnie doprawione są pierogi z pieca ze smażoną wołowiną w sosie tysiąca wysp z dodatkiem sera cheddar, czerwonej cebuli i ogórka kiszonego, okrzyknięte pierogowym cheeseburgerem. Rzeczywiście trochę tak smakują, ale to w niczym im nie ujmuje. Ceny pierogów to odpowiednio 18 złotych za te z kurczakiem i 19,50 za wołowinę.

O napojach w Mandu mógłby powstać kolejny tekst, ja jednak polecam robioną na miejscu lemoniadę Mandu a’la Mojito oraz wszelkie herbaty parzone w żeliwnych czajniczkach. Bukiet aromatów i smaków świetnie dopełni nasz posiłek.

ALE ALE…

Czas na małą łyżkę dziegciu. Rzadko się zdarza, żeby w porze obiadowej udało się po prostu wejść i zjeść. Bywa, że w kolejce trzeba postać pół godziny lub nawet więcej. Latem oczekujący na posiłek wylegają nawet na ulicę i wygrzewają się na specjalnie przygotowanych leżakach. Niemal codziennie panie kelnerki tworzą specjalne listy, według których goście – trzeba przyznać, dość sprawnie – dostają stoliki. Kiedy doliczymy do tego czas oczekiwania na posiłek w restauracji, wychodzi nam całkiem spora wyprawa.

Mandu reszta 22
fot. Mandu

Czy warto? Ze względu na smak – na pewno, ale rozumiem też tych, którzy nie mają czasu stać w kolejce. Wyjść jest kilka. Można oczywiście odpuścić, jeśli jednak chcemy spróbować pierogów z Mandu, możemy też zamówić danie w lokalu na wynos. Czas oczekiwania to około 30-40 minut, można więc w tym czasie iść na szybkie zakupy i wrócić po jedzenie. Trzecia opcja to pójście do lokalu poza godzinami szczytu – jest większe prawdopodobieństwo, że szybciej dostaniemy stolik i krócej będziemy czekać na posiłek. Jedno jest pewne – w tak obleganym lokalu jedzenie musi być dobre!

PODSUMOWUJĄC

A zatem… Jeśli jesteśmy miłośnikami pierogów, albo wręcz przeciwnie – chcemy się do nich przekonać – Mandu, czy to w Oliwie czy w Śródmieściu, warto odwiedzić. Przekrój smaków i rodzajów ciast gwarantuje, że każdy znajdzie coś dla siebie. Poza wymienionymi przeze mnie pierogami wytrawnymi, nie brakuje pozycji na słodko. W karcie znaleźć można na przykład opcję z truskawkami, z kokosowo-migdałową kaszą jaglaną, podawane z sosem na bazie białej czekolady i truskawek czy… z ciasteczkami Oreo na cieście czekoladowym, podawane z sosem śmietankowym.

Mandu to propozycja dla każdego, kto chce spędzić trochę czasu w miłej atmosferze przy świetnym jedzeniu. Warto pomyśleć jednak o wcześniejszej rezerwacji stolika, jeśli nie chcemy czekać na obiad przy wejściu.

Maria Anuszkiewicz

Tagi: gastronomiakulinariaprzewodnik kulinarny Radia Gdańskrestauracja

REKLAMA

NAJNOWSZE

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku wydała decyzję środowiskową dla budowy morskiego obiektu rozładunkowego MOLF i drogi technicznej dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej – poinformował Urząd Morski w Gdyni. Inwestycja umożliwi transport drogą morską ciężkich elementów, np. zbiorników reaktorów.
Kaszuby

Decyzja środowiskowa dla morskiego terminala dla pomorskiej elektrowni jądrowej

Jest decyzja środowiskowa, wydana przez Regionalną Dyrekcję Ochrony...

m.rudnicki
5 października 2026 - 20:00
Dzieci stojące na scenie z dyplomami
Wiadomości

Tczew zaprasza na festiwal „Niezapominajka”. Zaczęli nabór

Trwa nabór zgłoszeń do Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki „Niezapominajka”,...

Tomasz Gdaniec
5 października 2026 - 18:19
Od soboty na stacjach benzynowych obowiązują niższe ceny. To efekt wprowadzonego kolejny raz programu Ceny Paliwa Niżej. Za litr benzyny 95 płacimy dziś maksymalnie 6,73 zł, a oleju napędowego - 7,88 zł. Jutro cena benzyny będzie o 6 groszy wyższa, a oleju - o 6 gr niższa.
Wiadomości

Spadły ceny paliw. Tak zareagowali pomorscy kierowcy

Od soboty na stacjach benzynowych obowiązują niższe ceny...

m.rudnicki
5 października 2026 - 18:03

ZOBACZ TAKŻE

Wnętrze restauracji dworcowej z 1928 roku (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)
Strefa historii

Gdyńskie restauracje, karczmy i kawiarnie przed II wojną światową

2026-09-24
Czteroosobowe jury stoi przy długim stole nakrytym zielonym obrusem i degustuje potrawy konkursowe. Mężczyzna w jasnej marynarce próbuje dania widelczykiem, obok niego juror w garniturze trzyma podkładkę z kartami ocen, a dwie kobiety oglądają i smakują potrawy z grzybów wyłożone na półmiskach
Kociewie

Święto Grzyba u Lasaków na Kociewiu

2026-09-19
Trzy osoby siedzą przy stole i jedzą chleb. Mężczyzna w białej koszuli i okularach smaruje nożem kromkę pieczywa pastą ze słoika, a pozostali dwaj mężczyźni trzymają w dłoniach przygotowane kromki. Degustacja tradycyjnych pomorskich przysmaków podczas nagrywania materiału o dawnej kuchni Gdańska. Uczestnicy spotkania próbują chleba ze smalcem ze słoika, przybliżając zapomniane lokalne receptury
Trójmiasto

Gdańszczanie nie gęsi i swą kuchnię mają

2026-09-15
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.