Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Jaka w końcu jest ta Arka? [OPINIA]

18 kwietnia 2018 06:39
w Sport
A A

Gdy Arka przegrała piątkowe derby z Lechią Gdańsk, pomyślałem – „Przecież z takim mentalem nie mają szans na finał Pucharu Polski. To się nie może udać”. Kolejny raz żółto-niebiescy dają mi pstryczek w nos i mówią jasno – „To zobacz teraz!”.

Oglądając wtorkowy mecz z Koroną Kielce w końcu zobaczyłem prawdziwą polską piłkę. Twardą, niedokładną, często brutalną, z odrobiną szaleństwa, ale i totalnym brakiem estetyki. Siermięga jednym słowem. To nie tak, że nie widzę jej na co dzień w ekstraklasie, ale ten mecz był przykładem idealnym.

SIŁA CHARAKTERU

Arka, nie licząc pierwszego kwadransa, w Gdyni nie istniała. Ktoś starał się strzelić, piłka lądowała na parkingu. Ktoś starał się dograć do kolegi, piłka lądowała w trybunach. Oczy można było sobie wydłubać!

Gdynianie udowadniają jednak jak ważna jest „szatnia” i mentalność, o której wspomniałem na początku. Nie ma sensu pisać – wznieśli się na wyżyny umiejętności, bo te są jednak bardzo wysoko i potrzebny jest ktoś, kto da jakąś trampolinę, od której zawodnicy się odbiją. Od razu uspokajam. Nie chcę głowy Leszka Ojrzyńskiego, bo to człowiek, który jest najlepszym, co przytrafiło się Arce od półtora roku. Pstryczek należy się właścicielom, bo choć uspokajają, że w klubie wszystko gra i trzyma się kupy, niektórzy wiedzą, jaka jest prawda. Ojrzyński potrzebuje jedynie podłoża do odważnego działania.

Wracając do mentalności. Szatnia jest jak dom. Tam mówimy sobie szczere rzeczy, stamtąd wynosimy wartości i z niego wypływamy na szerokie wody. Na drugą połowę Arka wyszła inna. Nie napiszę, że odmieniona, bo bym skłamał. Po prostu inna, taka, jaką najbardziej cenimy. Zdeterminowana, aby wygrać dla kibiców. Znowu walka o każdy centymetr, znowu proste błędy, przeplatane jakimiś niemal genialnymi zagraniami.

Mija 80. minuta. Powiedziałem sobie – szkoda. Pamiętam jak ogromną przyjemnością było pojechać na Stadion Narodowy w 2017 roku. W samochodzie radiowym pełnym „Arkowców” dyskutować o pomorskich klubach, jak dyskutuje się o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Po zwycięskim meczu czułem w głębi duszy ogromną satysfakcję. Pomorze to mój świat. Trójmiasto to moje życie, a sukces jednej z drużyn to święto. I już żałowałem, że tego nie będzie…

NIKT ICH NIE ZATRZYMA?

I wtedy wkracza on! Cały na biało! No dobra. Na żółto i na niebiesko. I nie on, tylko ONI. Zbozień – Jurado – Da Silva – GOL!

Podobnie jak wtedy, gdy siedziałem na Stadionie Narodowym i Luka Zarandia ośmieszył obrońców Lecha strzelając bramkę na 2:0. Marcus dał Arce upragnione zwycięstwo. Korona przyjęła tak potężnego sierpowego, że przez kilka kolejnych minut leżała na łopatkach i okładała głowę lodem. Gdynianie uderzyli w najmniej oczekiwanym momencie i zrehabilitowali się za ostatnie, nie oszukujmy się, fatalne spotkania.

Jedziemy zatem na Narodowy do Warszawy. Jedziemy po kolejne zwycięstwo. Mam wrażenie, że dla drużyny Leszka Ojrzyńskiego nie jest ważny rywal. Bez znaczenia czy będzie to Legia Warszawa czy Górnik Zabrze. To Arki będą się na Narodowym bać, bo nieobliczalność tej drużyny jest ważniejsza od jej teoretycznych umiejętności.

Wojciech Luściński

Tagi: Arka GdyniaPuchar Polski

REKLAMA

NAJNOWSZE

(fot. Komenda Powiatowa Policji w Wejherowie)
Kaszuby

Pierwszy taki przypadek w powiecie wejherowskim. Kobieta przekroczyła prędkość o 65 km/h

Policjanci z Wejherowa zatrzymali do kontroli drogowej 38-letnią...

Martyna Krawcewicz
21 kwietnia 2026 - 21:03
(fot. KPP Lębork)
Słupsk

Senior z powiatu lęborskiego padł ofiarą telefonicznych oszustów. Stracił 53 tysiące złotych

53 tys. zł stracił 80-latek z powiatu lęborskiego....

Martyna Krawcewicz
21 kwietnia 2026 - 19:32
(fot. mat. pras.)
Trójmiasto

W jaki sposób skupić uwagę widza? W Gdańsku trwają warsztaty studyjne dla młodzieży

Historia, produkcja filmu, wystąpienia publiczne, podstawy dziennikarstwa. Takie...

Martyna Krawcewicz
21 kwietnia 2026 - 19:27

ZOBACZ TAKŻE

Gdynia, 19.04.2026. Pi³karz Arki Gdynia Dawid Gojny (ty³) i Alejandro Pozo (przód) z Jagiellonii Bia³ystok podczas meczu 29. kolejki Ekstraklasy, 19 bm. (mk) PAP/Adam War¿awa
Sport

Dawid Gojny po przegranej Arki: „Kto wykorzystuje sytuacje, wygrywa mecz”

2026-04-20
Piłkarz Arki Gdynia Oskar Kubiak (C-P) i Bartosz Mazurek (C-L) z Jagiellonii Białystok podczas meczu 29. kolejki Ekstraklasy. Gdynia, 19.04.202 r. (fot. PAP/Adam Warżawa)
Sport

Jagiellonia przejechała się po Arce jak walec. Historyczny wyczyn Imaza i nokaut w Gdyni

2026-04-19
Gryf Słupsk kontra Arka Gdynia. Słupsk, 15.04.2026 r. (fot. Radio Gdańsk/Przemysław Woś)
Słupsk

Odrodzenie Gryfa Słupsk. Trzecie zwycięstwo z rzędu i cenny triumf nad rezerwami Arki

2026-04-15
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.