Słupszczanie odnoszą trzecie zwycięstwo z rzędu. W zaległym spotkaniu pokonali rezerwy Arki Gdynia 1:0. Strzelcem zwycięskiej bramki ponownie Daniel Piechowski.
Gryf Słupsk zaczął mecz dość słabo, dając się zepchnąć do obrony lub gry w środku pola. Jednak w 21. minucie spotkania w polu karnym Daniel Piechowski przełożył sobie piłkę w powietrzu na drugą nogę i pięknie, z woleja, umieścił futbolówkę w bramce gości. Bramkarz Arki Gdynia nie miał żadnych szans na obronę tego strzału.
– Lepiej graliśmy w drugiej połowie, było sporo sytuacji do strzelenia drugiej bramki. Walczymy, zbieramy punkty i chcemy bić się o awans do trzeciej ligi – deklaruje Piechowski.
OBRONIONY KARNY
W 83. minucie, za faul pod bramką, sędzia podyktował rzut karny dla Arki Gdynia, ale strzał obronił i czyste konto zachował 18-letni bramkarz Gryfa Słupsk Michał Lekowski.
– Źle wszedłem w to spotkanie, ale cieszę się z obronionego karnego. Trochę podpuściłem zawodnika Arki, wszedł w moją grę i udało się obronić – mówił po spotkaniu uśmiechnięty od ucha do ucha młody bramkarz.
– Trudne boisko do gry w piłkę, Gryf zepchnął nas w drugiej połowie. Mieliśmy kilka sytuacji i szkoda karnego. Nikodem źle uderzył w środek bramki. Jeśli w takim meczu nie strzelasz karnego, to nie remisujesz – podsumował mecz pełniący obowiązki trenera rezerw Arki Gdynia w tym spotkaniu Maciej Cieślik.
WALKA O AWANS
Gryf Słupsk ma w tabeli czwartej ligi 43 punkty i sześć punktów straty do miejsca barażowego w walce o awans do trzeciej ligi. W sobotę słupszczanie podejmować będą Jaguara Gdańsk.
Posłuchaj pomeczowych wypowiedzi:
Przemysław Woś/puch








