30 tysięcy złotych nagrody za wskazanie zabójcy – taka jest stawka katowickiej fundacji, której pracownicy wstrząśnięci są ostatnimi wydarzeniami. W ciągu dwóch tygodni nad polskim morzem znaleziono cztery martwe foki. Ich obrażenia sugerują, że padły ofiarą człowieka. W sprawie prowadzone jest śledztwo, ale aktywiści działają na własną rękę.
Katowicka Fundacja Świat Zwierzętom kilka dni temu na swoim fanpage’u facebookowym ogłosiła, że osoba, która pomoże w znalezieniu „bestii mordującej foki nad polskim morzem”, otrzyma w nagrodę 30 tysięcy złotych.
– Zajmujemy się bezdomnymi zwierzątkami, natomiast gdy usłyszeliśmy, co stało się z fokami, to prezes postanowił wyznaczyć nagrodę komuś, kto pomoże w schwytaniu osoby, bądź osób, odpowiedzialnych za to wszystko, bo my uważamy, że jedna osoba nie jest w stanie tego zrobić – tłumaczył Radiu Gdańsk Łukasz Kołodziejczyk, wiceprezes fundacji.
„POMOC MUSI BYĆ ADEKWATNA”
– Na chwilę obecną nie zdobyliśmy żadnej informacji, nie było ani jednego telefonu w tej sprawie. Jakieś środki są zgromadzone, żeby tę nagrodę otrzymała osoba, która faktycznie może pomóc. Oczywiście ta pomoc musi być adekwatna. To nie jest tak, że będziemy rozdzielać pieniądze za kilka słów, a za informacje, które pozwolą tę osobę czy te osoby doprowadzić przed wymiar sprawiedliwości – dodał Kołodziejczyk.
Nagroda może zostać podwyższona, jeśli zgłoszą się chętni na to, by dołożyć się do tej puli.
DRASTYCZNA SERIA
Pierwsze dwie foki znaleziono 26 maja na plaży w gdyńskim Oksywiu. – Były złączone sznurami, a do jednego przywiązana była cegłówka – tłumaczył Michał Krause z Błękitnego Patrolu. Kolejną znalezioną foką była Helenka. Miała zdruzgotaną czaszkę i jej ciało znaleziono trzy dni później, 29 maja na helskiej plaży. Czwartą odnaleziono w niedzielę 3 czerwca na Ryfie Mew koło Kuźnicy. – Zwierzę miało równo rozcięte powłoki brzuszne – powiedziała Radiu Gdańsk Wioletta Miętkiewicz z helskiego fokarium.
Martyna Kasprzycka







