W studiu Radia Gdańsk jest między innymi Adam Chmielecki – publicysta, magazyn „Solidarność”.
– Moim zdaniem frekwencja będzie decydująca przy ocenie wyników tych wyborów. Trzeba będzie porównać wynik w liczbach bezwzględnych, osiągnięty przez Aleksandrę Dulkiewicz z tym, co osiągnął Paweł Adamowicz w drugiej turze wyborów prezydenckich, aby móc powiedzieć, na ile pani Aleksandra Dulkiewicz ma realne szanse być liderem takiego formatu, jakim dla części gdańszczan był Paweł Adamowicz – tłumaczył.
– Jestem sceptyczny, jeśli chodzi o prezydenturę pani Dulkiewicz, bo skandaliczna była decyzja o nie wzięciu udziału w debacie. W zasadzie nawet nie sama decyzja, tylko jej uzasadnienie. Pani Dulkiewicz uznała, że jeden kandydat, konkretnie Grzegorz Braun, prezentuje jej zdaniem poglądy skrajnie, radykalne, wykluczające i dlatego ona nie weźmie udziału w debacie. Obowiązkiem osoby publicznej jest branie udziału w takich debatach i prezentowanie swojego stanowiska. To pokazuje, że tak naprawdę będzie to prezydentura zamknięta w kokonie swojego środowiska, swoich poglądów i ignorowania pozostałej części opinii publicznej i gdańszczan, którzy mają inne poglądy – mówił na antenie Radia Gdańsk.
Fot. Radio Gdańsk/Martyna Kasprzycka







