Dwa lata temu ratował przed spadkiem gdynian, teraz spróbuje uratować Wisłę Płock. Po niespełna roku od zwolnienia z Arki, Leszek Ojrzyński wraca za stery klubu z Ekstraklasy. W roli asystenta zadebiutuje były kapitan żółto-niebieskich Krzysztof Sobieraj.
W PŁOCKU PO RAZ DRUGI
„Nowym trenerem Wisły Płock został Leszek Ojrzyński, który zastąpił na stanowisku odchodzącego Kibu Vicuñę. 46-letni szkoleniowiec podpisał z naszym klubem kontrakt do końca sezonu 2018/2019, z opcją przedłużenia go o kolejne dwanaście miesięcy”, poinformowała w czwartkowe popołudnie oficjalna strona Wisły.
Były szkoleniowiec żółto-niebieskich powraca do Wisły Płock, którą po raz pierwszy prowadził w sezonie 2007/2008. Walczący wówczas w 2. Lidze Nafciarze zakończyli sezon na 8. miejscu.
GDYŃSKA PACZKA
Ojrzyński, zatrudniony w Arce 10 kwietnia 2017 roku, prowadził gdynian przez trzynaście miesięcy. Od maja ubiegłego roku, gdy władze klubu z Gdyni postanowiły rozwiązać jego kontrakt, szkoleniowiec pozostawał bez pracy.
Do Płocka były trener żółto-niebieskich nie pojechał sam. „Wraz z trenerem Ojrzyńskim pracę w Wiśle rozpoczną jego asystenci Krzysztof Sobieraj i Patryk Kniat”, czytamy dalej w komunikacie klubu.
Sobieraj, który w sierpniu 2018 roku zasiadł na ławce trenerskiej A-klasowego Ogniwa Sopot, w zeszłym tygodniu zrezygnował z pełnionego dotychczas stanowiska, powołując się na różniące go kwestie z zarządem klubu.
MISJA: UTRZYMANIE
Leszek Ojrzyński nie po raz pierwszy doświadcza zatrudnienia w roli deski ostatniego ratunku. Tak było przed dwoma laty w Gdyni, podobnie jest teraz, w Płocku.
Walcząca o utrzymanie Wisła zajmuje po 28 kolejkach 15. miejsce i ma na koncie tyle samo punktów, co zamykające tabelę Zagłębie Sosnowiec (24).
Misja niewykonalna? Nie dla Ojrzyńskiego. I nie jest to dobra wiadomość dla Arki Gdynia, która w serii niepowodzeń Wisły mogła do tej pory upatrywać własnego szczęścia. Do czternastej Arki Nafciarze tracą tylko trzy punkty.







