Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Przy Kałuży sentymentów nie było. Arka przegrywa i osiada na dnie tabeli

24 sierpnia 2019 15:01
w Sport
A A

Podobno prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Na początku sezonu Arkę bez wątpienia dosięgnęła bieda, tyle że punktowa. Jednak o podaniu przyjacielskiej ręki w „meczu przyjaźni” pomiędzy Cracovią i Arką nie było mowy. Podopieczni Jacka Zielińskiego po bardzo słabym meczu przegrali w Krakowie 1:3 i coraz bardziej osiadają na dnie tabeli PKO Ekstraklasy.

Sytuacja Arki Gdynia przed 6. kolejką Lotto Ekstraklasy nie była kolorowa. 15. miejsce w tabeli, dwa punkty na koncie, jeden gol strzelony, osiem straconych. Z jednej strony do widma spadku wciąż jeszcze daleko, ale z drugiej? Kolejny sezon drżenia do ostatniej kolejki o utrzymanie na pewno nie posłuży ani piłkarzom, ani wszystkim kibicom żółto-niebieskich. Światełkiem w tunelu na lepsze jutro i rozpoczęcie marszu w górę tabeli miał być remis z rozpędzonym Lechem i sobotni mecz przyjaźni z Cracovią. Arka była, jest i będzie jeszcze przez jakiś czas w potrzebie. A kto miałby w niej pomóc jak nie przyjaciel?

PRZYJACIELSKI POCZĄTEK

Przed meczem trener Jacek Zieliński zapewniał, że mimo iż na trybunach zapanuje przyjacielska atmosfera, to na boisku sentymentów nie będzie. Początek meczu wskazywał jednak na zupełnie co innego. Tempo, w jakim zaczęły grać oba zespoły przypominało raczej przyjacielski sparing, który zakończy się piknikiem, niż walkę o ligowe punkty. Zarówno Cracovia, jak i Arka grały wolno, asekuracyjnie, tak jakby jedni i drudzy nie chcieli skrzywdzić siebie nawzajem. Niby optyczną przewagę mieli gospodarze, niby stwarzali sobie więcej sytuacji, ale co z tego jak strzały piłkarzy „Pasów” były tak anemiczne, że Pavels Steinbors obroniłby je nawet na leżąco. Z kolei podopieczni Jacka Zielińskiego wyglądali na takich, którzy kultywują zasadę „skoro nie możemy wygrać, to chociaż nie przegrajmy”. Tylko co z tego „przyjacielskiego” gestu, jak policzek w twarz sprzedała Cracovia.

KONIEC SENTYMENTÓW W 30 MINUCIE

Jeśli można powiedzieć, że w pierwszej połowie dało się znaleźć coś pozytywnego w tym meczu, to tylko po stronie gospodarzy. Przyzwoicie wyglądała współpraca na prawej stronie Cracovii. Rapa z Hancą grali tak, jakby znali się od lat i raz po raz nękali grającego na nieswojej pozycji Helstrupa. Dużą burę od Jacka Zielińskiego powinien zebrać młody Mateusz Młyński, który niespecjalnie wracał się do obrony, żeby pomóc starszemu koledze. Koniec końców Cracovia, co prawda dość nieśmiało, ostatecznie skończyła z sentymentami i otworzyła wynik spotkania. A jakże… po dośrodkowaniu z prawej strony boiska. Jednak dzieła nie dopełnili dwaj Rumuni, ale krakowski „Pelle” z Rafaelem Lopesem. Holender dobrym, płaskim podaniem zagrał do Portugalczyka, a były piłkarz Boavisty nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem bezradnego Pavelsa Steinborsa. Tuż przed przerwą, gospodarze jeszcze podwyższyli wynik spotkania. Po dość dyskusyjnym faulu Dei na Dytiatjewie sędzia odgwizdał rzut karny dla gospodarzy, do jedenastki podszedł Hanca i choć jego intencje strzeleckie wyczuł Pavels Steinbors, to uderzenie Rumuna było zbyt precyzyjne, żeby Łotysz mógł je obronić.

BEZ PASJI, POLOTU I CHĘCI

Po utracie drugiej bramki z piłkarzy Arki wyraźnie zeszło powietrze. Nawet przerwa w szatni niewiele dała. Na twarzach podopiecznych Jacka Zielińskiego było widać zrezygnowanie, bezradność. Brakowało zadziorności, nieustępliwości, którą jeszcze przed tygodniem prezentowali z Lechem Poznań. O pasji, polocie, czy czerpaniu radości z gry nawet nie wypada wspominać, bo jej po prostu nie było. Cracovia już nic nie musiała, ale to dalej piłkarze Michała Probierza mieli więcej okazji niż goście z Gdyni. Co prawda starał się Michał Nalepa, tradycyjnie na wysokości zadania stawał Pavels Steinbors, ale to by było na tyle.

CZY SERRARENS TRAFI W BRAMKĘ?

Transfer Fabiana Serrarensa zapowiadał się naprawdę solidnie. Wydawało się, że wzorem Marko Vejinovicia będzie znaczącym wzmocnieniem Arki w nadchodzącym sezonie, ale im dalej w las, tym pojawiają się coraz większe wątpliwości, czy Holender rzeczywiście grał, a nawet strzelał w Eredivisie. Konia z rzędem temu, kto wskaże jakikolwiek celny strzał na bramkę, odkąd Serrarens występuje na polskich boiskach. Z Cracovią nawet mając jedną, zdaje się w miarę prostą sytuację, napastnik żółto-niebieskich, o ile tak go można jeszcze nazywać, strzelał Panu Bogu w okno.

UMIESZ LICZYĆ? LICZ NA SIEBIE

Gdy wydawało się, że w drugiej połowie kibice przy ul. Kałuży bramek już nie zobaczą, tuż przed 90 minutą spotkania kolejny cios wyprowadziła Cracovia. W roli głównej znowu wystąpił Rapa, który idealnie dośrodkował na głowę Pellego, a ten będąc ustawionym tyłem do bramki, ładnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce. W doliczonym czasie gry bramkę na otarcie łez strzelił jeszcze wprowadzony po przerwie Skhirtladze, ale na jakiekolwiek myśli o dobrym wyniku było już za późno. Po przegranej w Krakowie Arka coraz bardziej szoruje po dnie tabeli. W zespole wyraźnie brakuje wiary, woli walki, które do niedawna charakteryzowały gdyński zespół. Przed trenerem Jackiem Zielińskim twardy orzech do zgryzienia. Po pierwsze będzie musiał podnieść swoich piłkarzy mentalnie, bo z każdym takim kolejnym meczem będzie tylko ciężej.

Cracovia Kraków – Arka Gdynia 3:1 (2:0)

Bramki: 30′ R. Lopes, 45 +3′ S. Hanca, 90′ P.V. Amersfoort, 90 + 2′ D. Skhirtladze

Cracovia: M. Pesković – C. Rapa, O. Dytiatiev, D. Jablonsky, D. Ferrareso – M. Dimun, S. Lusiusz (80′ D. Pik) – S. Hanca, P.V. Amersfoort, F. Piszczek (70′ B. Cecaric) – R. Lopes (88′ Rubio)

Arka: P. Steinbors – M. Olczuk, C. Maghoma, A. Danch, F. Helstrup – A. Deja, M. Nalepa – M. Młyński (64′ J. Łoś), M. Budziński (46′ D. Skhirtladze), M. Jankowski – F. Serrarens (79′ R. Siemaszko)

Michał Kułakowski
Tagi: Arka Gdyniaekstraklasapiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

Na pierwszym planie długi stół zastawiony różnorodnymi potrawami, deserami i napojami, przygotowany na uroczyste otwarcie Centrum Caritas Archidiecezji Gdańskiej w Krzywym Kole. W tle widać wnętrze odnowionego domu podcieniowego. Po lewej stronie ciemna, drewniana szafa z ozdobnymi talerzami na górze. Po prawej, na tle okna, stoją drewniane półki z licznymi wyrobami ceramicznymi.
Kociewie

XIX-wieczny dom podcieniowy w Krzywym Kole ma nowe życie. Po pożarze nie ma śladu

Był dramat i początkowa obawa o przyszłość. Historia...

k.pius
18 czerwca 2026 - 16:40
Nocny Bieg Świętojański. Zdjęcie przedstawia dużą grupę biegaczy uczestniczących w ulicznym biegu w Gdyni, prawdopodobnie maratonie lub półmaratonie. Biegacze są w różnym wieku, ubrani w sportowe stroje, a na ich klatkach piersiowych widoczne są numery startowe. Poruszają się po asfaltowej drodze, która lekko wznosi się w oddali i delikatnie zakręca w prawo. Po lewej stronie drogi widać zbocze porośnięte zielonymi krzewami i drzewami. Na tym zboczu znajduje się również słup, z którego powiewa czerwona flaga. W tle, po prawej stronie drogi, rozpościera się widok na morze lub duże jezioro, którego błękitna tafla łączy się z linią horyzontu. Wzdłuż drogi rozmieszczone są latarnie uliczne. Na asfalcie widoczne są białe linie, oddzielające pasy ruchu i wskazujące pobocze.
Trójmiasto

Utrudnienia w centrum Gdyni. W piątek Nocny Bieg Świętojański

Z dużymi utrudnieniami w ruchu muszą się liczyć...

k.pius
18 czerwca 2026 - 16:00
Zdjęcie przedstawia Jana Szyszko, Wiceministra Funduszy i Polityki Regionalnej, ubranego w elegancki, ciemny garnitur i białą koszulę, stojącego na nabrzeżu portu w Łebie. Uśmiecha się, patrząc prosto w obiektyw, a jego ręce są złożone w geście przypominającym kształt serca. Za nim rozciąga się widok na kanał portowy oraz marinę. Po lewej stronie, w oddali, widać zacumowane łodzie i jachty o różnych rozmiarach oraz budynki portowe. Po prawej stronie, w tle, można dostrzec białą latarnię morską oraz fragmenty zabudowań nadbrzeżnych. Nabrzeże, na którym stoi minister, jest betonowe, z charakterystycznymi żółto-czarnymi pasami ostrzegawczymi. Niebo jest jasne, chociaż zachmurzone
Słupsk

Unijna kontrola morskich farm wiatrowych. Porty w Łebie i Ustce dalej z europejskim dofinansowaniem

W czwartek, 18 czerwca, przedstawiciele Komisji Europejskiej wizytowali...

Piotr Puchalski
18 czerwca 2026 - 15:23

ZOBACZ TAKŻE

Piłkarze Arki podczas pierwszego treningu przed sezonem 2026/2027 (Fot. Radio Gdańsk/Paweł Kątnik)
Sport

Kadrowa rewolucja w Arce Gdynia. Nowy trener i masa odejść

2026-06-17
Czech Marek Jarolim objął funkcję pierwszego trenera Arki Gdynia
Sport

Marek Jarolím nowym trenerem Arki Gdynia

2026-06-17
fot. Stoczniowiec Gdańsk
Sport

Czekali ponad dekadę i jest. Stoczniowiec Gdańsk wraca do IV ligi i chce więcej

2026-06-15
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.