Tania polska żywność, odnawialne źródła energii, zdrowie mieszkańców. To właśnie o realizację tych punktów swojego programu liderzy Koalicji Polskiej zamierzają szczególnie zabiegać po niedzielnych wyborach parlamentarnych. Tak deklarowali podczas czwartkowego spotkania w Gdańsku.
– Liczne spotkania, wiele wrażeń i wiele wniosków za nami – podkreśla Krzysztof Trawicki, szef PSL na Pomorzu. – To pierwsze wybory, gdzie nie było debaty liderów na poziomie krajowym.
„W KWESTII ENERGII WSPARŁBYM PREZESA KACZYŃSKIEGO”
Liderzy koalicji zapowiedzieli, że będą zabiegać o realizacje jak największej liczby punktów z ich programu, takich jak zdrowa, polska, tania żywość czy emerytura bez podatków.
– W debatach zwracaliśmy uwagę na odnawialne źródła energii dla Pomorza, jak farmy wiatrowe na Bałtyku, które mogą być szansą dla stoczni, przemysłu, społeczeństwa i budżetu – zaznaczał Trawicki. – Jeżeli mówimy energii, tu wsparłbym prezesa Jarosława Kaczyńskiego w jego porównaniach do Niemiec, gdzie jest ona o 50 proc. tańsza niż u nas. Mówiliśmy o ZUS-ie i podatkach. Te nasze spotkania okazały się korzystne pod względem naszych doświadczeń, wiemy, jak powinniśmy realizować nasze postulaty po wyborach. Jestem przekonany, że PSL Koalicja Polska zdobędzie uznanie na Pomorzu.
TRZEBA ZLIKWIDOWAĆ TRUCICIELI
Natomiast Andrzej Kobylarz, koalicjant z Kukiz 15, podkreślił problem chorób nowotworowych. Przyczynę widzi w firmach „trucicielach” na Pomorzu.
– Dopóki tego nie wyeliminujemy z Pomorza i Gdańska, to będziemy mieli zawsze problem z zachorowalnością na nowotwory. Ta w naszym regionie jest najwyższa w Polsce. Chodzi o takie firmy jak Port Service, Szadółki, zrzut urobku do zatoki w miejscowości Mechelinki. Musimy te kwestie rozwiązać. My gwarantujemy realizację tych programów – zaznaczał Kobylarz i prosząc o zaufanie.
Natomiast Maria Pawłowska, jako jedna z kobiet startujących z Koalicji Polskiej, zwróciła się do kobiet, by licznie wzięły udział w niedzielnych wyborach.
Z najnowszych sondaży wynika, że Koalicja Polska może zdobyć 6,5 procent głosów, co dałoby jej 19 miejsc w Sejmie.
Katarzyna Moritz







