Gdańscy policjanci uratowali życie mężczyźnie, który wpadł do Motławy. Wyciągnęli 35-latka na nabrzeże i udzielili mu pierwszej pomocy. Pogotowie zabrało poszkodowanego do szpitala. Około godz. 2 policja dostała zgłoszenie, że w rejonie starej stoczni, przy przepompowni, ktoś wpadł do wody. Przekazana informacja o miejscu zdarzenia nie była precyzyjna, dlatego policjanci z innego patrolu, którzy byli na Długich Ogrodach, postanowili pomóc kolegom – mówi starszy aspirant Karina Kamińska z gdańskiej komendy miejskiej.
NIESZCZĘŚLIWY WYPADEK
– Podczas gdy wywiadowcy razem ze strażakami sprawdzali rejon zgłoszenia, Dariusz Kapsa i Daniel Nazaruk postanowili sprawdzić teren przystani przy Ołowiance. Podczas sprawdzania nabrzeża usłyszeli wołanie o pomoc. Policjanci w wodzie zauważyli mężczyznę, którego wyciągnęli na nabrzeże. Mężczyzna był wyziębiony, ale komunikatywny.Policjanci oddali mu swoje polary, żeby zapobiec jego wychłodzeniu i monitorowali funkcje życiowe 35- latka do czasu przekazania go załodze pogotowia, które przewiozło go do szpitala. – tłumaczy Kamińska
Wstępnie ustalono, że był to nieszczęśliwy wypadek. 35-latek szedł nabrzeżem Motławy, nagle zachwiał się i wpadł do wody.







