Gdynia szykuje się do budowy na obrzeżach centrum dwóch przesiadkowych parkingów kubaturowych i szuka inwestorów. Miasto chce zrealizować inwestycje w ramach partnerstwa prywatno-publicznego. A to oznacza, że za parkowanie tam najprawdopodobniej trzeba będzie płacić.
Pod budowę wielopiętrowych obiektów wybrano już istniejące parkingi przy ul. Lotników w Redłowie oraz na pętli autobusowej przy ul. Kieleckiej. W tej pierwszej lokalizacji powstać miałby 6-kondygnacyjny parking otwarty dla 462 pojazdów, a przy ul. Kieleckiej – obiekt z maksymalnie 4 poziomami dla 378 samochodów. Parter ma pełnić funkcję pętli autobusowej wraz z całym zapleczem.
Miasto swoje plany chciałoby zrealizować do końca 2024 roku. Póki co, władze Gdyni poszukują inwestora, z którym przedsięwzięcie wykonane zostałoby w ramach partnerstwa prywatno-publicznego. – W tej kwestii jednak nic nie jest jeszcze przesądzone – zastrzega Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni.
MIASTO ZAPEWNIA, ŻE BĘDĄ KONSULTACJE
– Na razie ogłosiliśmy wstępne konsultacje, co nie oznacza, że z całą pewnością zrealizujemy projekt w ramach partnerstwa prywatno-publicznego. Korzyści z takiego rozwiązania są jednak ewidentne. Miasto nie musi ponosić kosztów inwestycji, a jedynie później, w określonych wartościach, współfinansuje eksploatację. A inwestycja finansuje się z zysków partnera prywatnego – wyjaśnia.
Oba nowe parkingi, jeśli wybudowane zostaną w maksymalnej planowanej wielkości, zapewniłyby ponad 800 nowych miejsc postojowych.
Marcin Lange/pb







