Operacja przyjęcia ustawy o obronie ojczyzny wraz z rozporządzeniami musi być przyspieszona ze względu na sytuację na Ukrainie – powiedział wicepremier i prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas pierwszego czytania tej ustawy.
– To jest potężny akt normatywny, wielkości kodeksu – podkreślił Kaczyński, przemawiając do posłów. Przypomniał, że projekt zawiera 804 artykuły i ma 26 działów. Jednoczenie ustawa ta uchyli w pełni 14 innych ustaw i zmieni 81. Bedzie też podstawą od wydania około 150 rozporządzeń.
ZAWIESZENIE OGRANICZEŃ W FINANSOWANIU ARMII
Kaczyński powiedział też, że podstawową przesłanką do uchwalenia proponowanej ustawy jest „poczucie, że mamy na granicy państwo, które zachowuje się w sposób, który już dzisiaj możemy zobaczyć w całej pełni”. – Stąd też potrzeba i główne założenia, od których wyszliśmy, tworząc tą ustawę – mówił.
Według Kaczyńskiego należy zawiesić ograniczenia, które wiązały nas przez wiele lat w finansowaniu sił zbrojnych. „Bo jest stan wyższej konieczności. Ale jest także i zmiana sytuacji. Polska jest dzisiaj dużo silniejsza niż była przed laty. Mamy trzy razy większe PKB, a co za tym idzie dużo większe możliwości gospodarcze. Musimy z tego poczucia biedy i mikromanii narodowej wychodzić – powiedział prezes PiS.
3 PROC. PKB NA ZBROJENIA JUŻ W PRZYSZŁYM ROKU
Będzie poprawka do projektu ustawy o obronie ojczyzny – 3 proc. PKB na zbrojenia już w przyszłym roku – zapowiedział w czwartek w Sejmie wicepremier Jarosław Kaczyński. Pierwotnie planowano, że w 2023 r. na zbrojenia miałoby trafiać 2,3 proc. PKB.
Zaznaczył, że druga część wydatków, na zakupy uzbrojenia, „to będą już wydatki z kredytów, także bardzo długoletnich, z obligacji, w pewnej mierze także takich, które mogą być umorzone”.
– Krótko mówiąc to nie będzie takie obciążenie jakie by wynikało z samych sum, o których tutaj z różnych względów nie będę mówił, zresztą w tej chwili nie do końca można je obliczyć – zaznaczył Kaczyński.
Jako źródła finansowania wydatków obronnych wskazano w projekcie – poza budżetem państwa – Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który ma powstać w Banku Gospodarstwa Krajowego – oraz przychody ze zbycia akcji lub udziałów spółek przemysłowego potencjału obronnego. W projekcie nie określono liczebności sił zbrojnych. Ma ona być określana w programie rozwoju sił zbrojnych. Zapowiadając projekt wicepremier Jarosław Kaczyński oraz szef MON Mariusz Błaszczak mówili o 300-tys. armii, w tym liczących 250 tys. żołnierzy wojskach operacyjnych i 50 tys. WOT.
„CHCEMY POKOJU, NIE CHCEMY WOJNY”
– Chcemy pokoju, nie chcemy wojny, ale żeby ten pokój był faktem, żeby nasi ewentualni przeciwnicy byli przeświadczeni, że atak na Polskę się nie opłaca, musimy mieć bardzo silną armię – mówił wicepremier ds. bezpieczeństwa. – Ale żeby ten pokój był faktem, żeby nasi ewentualni przeciwnicy, których znamy i wiemy jak działają, byli przeświadczeni, że atak na Polskę się nie opłaca, to musimy mieć bardzo silną armię – wskazał.
USTAWA Z WYSOKIM POPARCIEM SPOŁECZNYM
W badaniu pracowni Social Changes na zlecenie portalu wPolityce.pl 71 proc. badanych poparło ustawę o obronie Ojczyzny. Przeciwko było 10 proc. badanych, a 19 proc. wybrało opcję „trudno powiedzieć”.
PAP/mm








