Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Inne usługi
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Miłosz Kałahur: kiedy odchodziłem, nikt ze mną nie rozmawiał o kontrakcie. Mam coś do udowodnienia

22 czerwca 2023 18:51
w Sport
A A
Miłosz Kałahur (Fot. Radio Gdańsk/Tymoteusz Kobiela)

Miłosz Kałahur (Fot. Radio Gdańsk/Tymoteusz Kobiela)

Kiedy Miłosz Kałahur wyjeżdżał z Gdańska, był jeszcze kandydatem na piłkarza. Dużym talentem, ale kompletnie niezweryfikowanym. Wraca po pięciu nie zawsze łatwych latach. – Chciałem tu wrócić, udowodnić sobie i innym, że warto było mnie pozostawić w klubie – powiedział w wywiadzie udzielonym Tymkowi Kobieli.

Kałahur to pierwszy i jak na razie jedyny transfer do Lechii przed nowym sezonem. Transfer odebrany dobrze. Wrócił wychowanek, piłkarz sprawdzony i w drugiej, i w pierwszej lidze. Może grać jako wahadłowy, może i jako lewy obrońca. Wygląda na to, że przynajmniej na razie w Gdańsku czeka go ta druga rola.

To będzie jego drugie podejście do Lechii. W 2018 roku wychowanka pożegnano bez żalu. – Skończyła mi się umowa, nikt ze mną nie rozmawiał. Dostałem wolną rękę. Nie chciałem zostawać na siłę, chciałem grać. Tak trafiłem do Sandecji Nowy Sącz – mówi Kałahur. – Propozycji przedłużenia umowy nigdy nie dostałem, chciałem iść grać w seniorskiej piłce – dodaje.

 

Wybrał Sandecję Nowy Sącz. Na ten klub namówił go trener Tomasz Kafarski. Wydawać się mogło, że nie był to szczyt możliwości lewego obrońcy ze statusem młodzieżowca.

– W tamtym momencie dostałem informację, że to jedyna propozycja. Wiesz, ciężko jest przebić się wyżej, jeżeli nie zaistniałeś wcześniej w seniorskiej piłce. Trzeba było pokazać się w ekstraklasie, chociaż zadebiutować. Ja tego nie miałem i musiałem zejść niżej. Dla mnie to i tak był awans, bo w ekstraklasie nigdy nie grałem. Podjąłem decyzję, z dnia na dzień się spakowałem i pojechałem do Nowego Sącza – wspomina Kałahur.

„LECHIA CHCIAŁA SZYBKO ZAMKNĄĆ TEMAT”

Dużo czasu na zastanawianie się nie miał i tym razem. Lechia zgłosiła się do niego tuż po zakończeniu sezonu, a temat transferu został błyskawicznie zamknięty.

– Dostałem telefon od Łukasza Smolarowa z prostym pytaniem: czy chciałbym grać dla Lechii. Od tego czasu minęło parę dni, przedstawiono ofertę i długo się nie zastanawiałem. Ten telefon mnie zaskoczył, bo nie spodziewałem się propozycji tuż po zakończeniu sezonu. Musiałem chwilę to przetrawić, były też rozmowy w Rzeszowie. Ale tak się to potoczyło, podjąłem szybko decyzję, bo nie było czasu na zastanawianie się. Klub chciał szybko wiedzieć, jakie jest moje stanowisko – zdradza lewy obrońca biało-zielonych.

„PIENIĄDZE TO DRUGORZĘDNA SPRAWA”

Kiedy opuszczał Gdańsk, Lechia miała potężną jak na swoje warunki kadrę. Mila, Krasić, bracia Paixao. Roiło się od dobrych i drogich piłkarzy. Wraca, a klub musi oszczędzać, ma zaległości, a po bizantyjskich czasach zostały tylko wspomnienia i długi.

– Klub ma może wady, ale też dużo zalet. Jestem wychowankiem tego klubu, kiedyś nie dostałem szansy, ale teraz się taka nadarzyła. Chciałem tu wrócić, udowodnić sobie i innym, że warto było mnie pozostawić w klubie. Dla mnie to jest awans sportowy. Chcę pokazać się szerszej publiczności i wypłynąć dalej. A finanse? To jest drugorzędna sprawa – ucina z uśmiechem niewygodny temat.

Szansę oficjalnego debiutu Kałahur może dostać już za miesiąc. Lechia w pierwszej kolejce Fortuna 1 Ligi zagra na wyjeździe z Chrobrym Głogów.

Tymoteusz Kobiela

Tagi: 1 ligaLechia GdańskMiłosz KałahurTymoteusz Kobielawywiad

REKLAMA

NAJNOWSZE

(fot. Muzeum II Wojny Światowej)
Kultura

„Małe elementy, które tworzyły komfort psychiczny”. Serwetki wyhaftowane podczas zsyłki na Syberii

13 kwietnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej...

Martyna Krawcewicz
11 kwietnia 2026 - 19:01
(fot. Radio Gdańsk/Maria Sowisło)
Kaszuby

Wielkie sprzątanie Jeziora Charzykowskiego. „Natrafiamy nawet na kaloryfery i toalety”

Trwa sprzątanie Jeziora Charzykowskiego. W akcję Zaborskiego Parku...

Martyna Krawcewicz
11 kwietnia 2026 - 18:54
Zbiórka dla młodych druhów z OSP Tuchomie (fot. OSP Tuchomie)
Słupsk

Hałda złomu przed remizą OSP Tuchomie. Trwa zbiórka dla młodych druhów

Kilkumetrowa hałda złomu pojawiła się przed jednostką Ochotniczej...

Piotr Puchalski
11 kwietnia 2026 - 17:48

ZOBACZ TAKŻE

Sport

Damian Kugiel: „Wróciłem na stare śmieci. W TLG misja awans”

2026-04-10
(Fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Sport

Grecka Zorba w polu karnym Lechii. Biało-zieloni zgubili kroki

2026-04-10
PKO Ekstraklasa: Lechia Gdańsk - Korona Kielce (fot. Mateusz Słodkowski / KFP / Trojmiasto.pl)
Sport

Najlepszy w ekstraklasie atak Lechii Gdańsk zmierzy się w Płocku z najszczelniejszą defensywą ligi

2026-04-09
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Inne usługi
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.