Po dziesięciu latach służby w gdańskiej policji odszedł czworonożny funkcjonariusz Laki. Był oddanym i wiernym przyjacielem, zawsze gotowym do pracy i do zabawy – piszą pomorscy funkcjonariusze.
W środę, 29 grudnia gdańscy policjanci pożegnali czworonożnego towarzysza służby. Owczarek niemiecki wilczasty Laki służył w ich szeregach od dziesięciu lat. Był psem patrolowo-tropiącym i pod opieką swojego przewodnika – aspiranta sztabowego Pawła Pokory – dbał o bezpieczeństwo mieszkańców Gdańska. Przez wiele lat wspólnie tworzyli zgrany zespół, byli skuteczni w działaniu i groźni dla przestępców – dzięki ich pracy wielu z nich stanęło przed sądem. Podczas pełnionej służby Laki miedzy innymi odnalazł w lesie zaginione dziecko. Dzięki niemu policjanci wielokrotnie odzyskiwali także ukradzione przedmioty, ukryte przez sprawców.
Laki był dla swojego przewodnika partnerem w czasie służby i oddanym przyjacielem po jej zakończeniu. Był zawsze gotowy do pracy i do zabawy. W środę na skutek choroby nowotworowej jego serce zabiło po raz ostatni.
SKUTECZNE DUETY
Policyjne psy są dla policjantów przewodników wspaniałymi partnerami w służbie. Więź, jaka rodzi się między nimi, decyduje o skuteczności ich wspólnych działań w pościgu, w akcji poszukiwawczej czy w poszukiwaniu narkotyków lub materiałów wybuchowych. Często mieszkają też u swoich przewodników.
Policjanci z psami służbowymi biorą udział w zabezpieczaniu imprez masowych. Zmysł węchu, w który wyposażone są te zwierzęta, jest niezastąpiony w przypadku tropienia sprawców takich przestępstw jak kradzieże z włamaniem czy posiadanie narkotyków. Przewodnicy z psami służbowymi szukają również osób zaginionych i przeszukują miejsca, w których mogą być ładunki wybuchowe.
oprac. aKa








