Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku ustalił, że na jednej z nieruchomości zgromadzono kilkaset wraków. Część samochodów była zdemontowana, inne były w trakcie rozbierania, a części samochodowe składowano na pryzmach. Wrakowisko wykryto dzięki zdjęciom zrobionym z drona.
– W trakcie podjętych czynności stwierdzono obecność kilkuset pojazdów, będących w różnym stopniu kompletności, oraz znaczne ilości części samochodowych, w tym: zużyte opony samochodowe, zużyte koła, fragmenty wiązek przewodów elektrycznych, fragmenty tapicerek samochodowych, izolacji, odpadów z tworzyw sztucznych, zderzaki, fragmenty kokpitów, elementy zawieszenia, pobite szyby samochodowe. Ułożone były w pryzmy, bezpośrednio na gruncie. Wewnątrz pomieszczeń gospodarczych zlokalizowanych na terenie posesji również zgromadzone zostały części i elementy wyposażenia pojazdów, jak również narzędzia i urządzenia służące do ich demontażu z pojazdów- informuje gdański WIOŚ.

Ustalenia pracowników Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku oraz ilość zgromadzonych pojazdów wskazuje na długotrwały proceder nielegalnego demontażu samochodów. Grozi za to kara od 15 tysięcy do 0,5 miliona złotych.
Przemysław Woś/ar








