Wiem, że Wybrzeże to zespół z tradycjami, znany w całej Polsce. Lubię jeździć w Gdańsku, więc po prostu skontaktowaliśmy się. Przyjechałem na trening, doszliśmy do porozumienia i dobiliśmy targu. Mogę obiecać, że dam z siebie wszystko i zrobię co w mojej mocy, by o mojej formie było tak głośno, jak o tym transferze – mówi po debiucie w barwach żużlowego Wybrzeża Mateusz Bartkowiak.
Bartkowiak podpisał kontrakt z Wybrzeżem 21 maja, ale zadebiutował dopiero w Landshut w 9. kolejce Krajowej Ligi Żużlowej. Wpływ na to miała – jak wskazał sam zainteresowany – forma Miłosza Wysockiego, a także warunki atmosferyczne, które spowodowały przerwanie meczu z Kolejarzem Opole w poprzedniej kolejce.
W pierwszym starcie dla Wybrzeża Bartkowiak przywiózł sześć punktów. Był dwukrotnie drugi i dwukrotnie trzeci, co sam przyjął z rezerwą.
– Dzisiaj pojechałem tak, jak pojechałem i zobaczymy, czy dostanę szansę w następnych meczach. Ja jestem gotowy. Wiem, że w następnych występach będzie lepiej, już będzie trochę luźniej, bo to ciśnienie z debiutu zejdzie. Także patrzę optymistycznie w przyszłość – zapewnił tuż po meczu na naszej antenie Mateusz Batkowiak.
W rozmowie podjęliśmy tematy okoliczności dołączenia do Wybrzeża, oraz celów na najbliższe kilka miesięcy.
Posłuchaj:
Paweł Kątnik








