W Słupsku pijany mężczyzna ukradł samochód. 31-latek wykorzystał to, że zaparkowany na stacji paliw bus był otwarty. Policję zawiadomił pracownik stacji benzynowej, który zauważył, że wsiadający do samochodu mężczyzna jest pijany. W innym punkcie miasta pijany rowerzysta przewrócił się podczas jazdy. 58-latek z urazem głowy trafił do szpitala.
– Sprawcę kradzieży zatrzymano kilkaset metrów od stacji benzynowej – mówi aspirant Jakub Bagiński z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. – Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że mężczyzna zorientował się, że zaparkowany na stacji benzynowej bus jest otwarty, a gdy w schowku znalazł kluczyki, uruchomił pojazd i odjechał. Mundurowi wyczuli od niego silny zapach alkoholu, a badanie alkomatem potwierdziło, że w organizmie 31-latka znajduje się ponad 2,3 promila alkoholu – dodaje rzecznik słupskiej policji.
31-letni mężczyzna odpowie za kradzież oraz prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.
NIETRZEŹWY ROWERZYSTA SPADŁ Z POJAZDU
Policjanci interweniowali również na ulicy Słonecznej w Słupsku. Tam pijany rowerzysta przewrócił się podczas jazdy i z dużą siłą uderzył o ziemię. Z relacji świadków wynikało, że jadący rowerem mężczyzna miał duży problem z utrzymaniem prostego toru jazdy i równowagi.
58-latek z urazem głowy trafił na SOR. Miał 2,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Odpowie przed sądem za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości i spowodowanie kolizji.
Przemysław Woś/mp








