Na ulicy stoją ogrzewane namioty, zwiększono liczbę patroli policji i straży miejskiej, a baza łóżek w noclegowniach została zwiększona. Tak służby reagują na ekstremalnie niskie temperatury, które od kilku dni utrzymują się w naszym regionie. W siedmiu powiatach obowiązuje drugi stopień ostrzeżenia przed silnym mrozem.
Epicentrum pomorskiego mrozu znajdowało się minionej nocy w okolicach Kwidzyna. Słupki rtęci wskazały tam -25°C, a temperatura odczuwalna przekroczyła -30°C. Z siarczystym mrozem mierzy się jednak całe Pomorze i większość kraju.
POMOC NA ULICACH
Z uwagi na niskie temperatury, trzeci weekend z rzędu na Placu Konstytucji w Gdyni stoi namiot Polskiego Czerwonego Krzyża. To z myślą o najbardziej potrzebujących – samotnych i osobach w kryzysie bezdomności.
– Jest grochówka i chleb, kawa, herbata. Mamy też zapasowe konserwy, gdyby ktoś chciał zabrać je do domu. Tu pan jeden właśnie przed chwilą pytał, czy jest coś, co mógłby zjeść na przykład jutro rano – mówi Jolanta Pacer, prezes oddziału rejonowego PCK w Gdyni.
Namiot ma być dostępny w każdy weekend do końca zimy.
– Mamy dodatkowo mały gabinet ratowniczy. Możemy zrobić EKG, sprawdzić poziom cukru czy ciśnienie osoby, która źle się czuje. Najczęściej zgłaszają się ludzie z przewlekłymi odmrożeniami lub różnego rodzaju ranami, które trzeba oczyścić – informuje Maciej Krzesiński, szef grupy ratownictwa specjalnego PCK w Trójmieście.
Tylko w niedzielę, 1 lutego, z gościnności PCK skorzystało ponad 100 osób. Prawie tyle samo potrzebujących każdego dnia odwiedza autobus SOS, który kursuje po ulicach Gdańska i Sopotu. Na przystankach załoga wydaje ciepły posiłek i odzież na zmianę.
– Mieliśmy dziś przygotowane sześć garów 45-litrowych zupy. Wydajemy posiłek każdej osobie potrzebującej. Część z nich to ludzie w sytuacji bezdomności, ale są też osoby ubogie, na rentach czy emeryturach – wskazuje Marcin Żółtowski, streetworker z Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.
– Najbardziej zawsze brakuje nam bielizny: kalesonów, majtek, skarpetek, rękawiczek. Wydajemy to, co otrzymamy. Można przyjść do autobusu na którykolwiek z przystanków albo do Pogotowia Socjalnego na Srebrnikach – dodaje streetworker.
APELE SAMORZĄDÓW
Od poniedziałku, 2 lutego, w centrum Pruszcza Gdańskiego i Malborka oraz od niedzieli, 1 lutego, w Elblągu dostępne są ogrzewane namioty. W środku na każdego czeka gorący napój.
– Musimy szczególnie zadbać o tych najbardziej bezbronnych: osoby starsze i osoby w kryzysie bezdomności. Mówiliśmy też o osobach w ubóstwie energetycznym, które mogą mieć mocno niedogrzane mieszkania. Jeżeli ktoś ma takie informacje lub widzi taką osobę, proszę natychmiast dzwonić pod nr 112 – apeluje Janusz Wróbel, burmistrz Pruszcza Gdańskiego.
Jak przekazuje Pomorskie Kuratorium Oświaty, w sumie w 23 placówkach edukacyjnych na terenie całego województwa odwołano do wtorku, 3 lutego, zajęcia dydaktyczne. Decyzję o tymczasowym zawieszeniu zajęć stacjonarnych w szkołach podjęły również władze Gdańska i Sopotu – to z powodu poważnej awarii w gdańskiej elektrociepłowni, która może potrwać do czwartku.
Tam, gdzie zajęcia nie zostały odwołane, ewentualne nieobecności uczniów – zgodnie z zapowiedzią niektórych samorządowców – będą automatycznie usprawiedliwione.
Posłuchaj materiału reportera:
Mateusz Czerwiński/puch
Czytaj też:
Wielka awaria ogrzewania w Gdańsku i Sopocie. Zajęcia w szkołach podstawowych zawieszone do czwartku
Tłumy na zamarzniętej Motławie. Służby ostrzegają: to ryzykowne nawet przy silnych mrozach
Siarczysty mróz wciąż dokucza mieszkańcom regionu. Jak przetrwać niskie temperatury?








