Opowieść o miłości, poświęceniu, gniewie morza i sile wspólnoty poruszyła widownię. Twórcy zaprezentowali w Chmielnie Operę Kaszubską w II aktach pt. „Bursztynowe łzy”. Spektakl łączył operę z chórem folklorystycznym oraz teatrem lalek.
Jak podkreślała dyrektor projektu Edyta Klasa, widowisko muzyczne inspirowane mitologią i literaturą regionu zostało wystawione w języku kaszubskim. Spektakl opowiadał historię Juraty i rybaka Jakuba.
– Dokładamy pewną cegiełkę do zasobów kultury kaszubskiej. Ta produkcja łączy nie tylko operę, ale też teatr, łączy profesjonalistów i amatorów. „Bursztynowe łzy” to współczesna opera, która przenosi nas w świat kaszubskiej tradycji rybackiej, mitologii Bałtyku – mówiła.
REGIONALNIE I KLASYCZNIE
– Myślę, że to bardzo ciekawe doświadczenie, zwłaszcza dla tutejszych śpiewaków. Świetnie sobie poradzili – tłumaczył Tomasz Fopke, baryton wcielający się w postać Goska.
– Jest regionalnie, jest klasycznie. Pojawia się Król Bałtyku, jego córka, która zakochuje się w zwykłym rybaku. Ta opowieść jest naprawdę bardzo piękna, przepełniona taką miłością – dodała Zuzanna Topolska-Patejko, mezzosopran wcielająca się w Adriannę.
„Bursztynowe łzy” to projekt dofinansowany ze środków KPO.
Robert Groth/aKa








