Około dwóch miliardów złotych zaplanowano na ten rok w budżecie państwa na promocję zatrudnienia, łagodzenie skutków bezrobocia i aktywizację zawodową. To o 1,5 miliarda złotych mniej niż w poprzednim roku.
Takie programy realizują przede wszystkim urzędy pracy. Tymczasem mniejsze finansowanie przekłada się na mniej uczestników ewentualnych szkoleń, mniej wyrejestrowań z zasobu bezrobotnych, a jednocześnie większy przyrost ich liczby.
– Obywatele oczekują, że w przypadku problemów na rynku państwo nie zostawi ich samych – podkreślał w Gdańsku przewodniczący partii Razem Adrian Zandberg. – W niektórych przypadkach to jest nawet 40 procent mniej środków na walkę z bezrobociem. To była zła decyzja, z której rząd powinien się wycofać. Apeluję do minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, która autoryzowała tę decyzję. Trzeba to zmienić – wskazał.

POTRZEBNE JEST WSPARCIE
Jak uważa Barbara Brzezicka, radna Sopotu z ramienia partii Razem, wsparcie jest potrzebne, ale musi być mądrze skonstruowane. Zaznaczyła, że osoby młode i kobiety często są skazane na samozatrudnienie.
– Nie może być tak, że inwestycje na wspieranie osób bezrobotnych idą na formę zatrudnienia, która nie buduje naszego dobrobytu. Jeżeli trzeba się bać, czy wystarczy na opłacenie ZUS w danym miesiącu, to nie jest to dobrobyt. Odbywa się to kosztem polskich rodzin – wskazywała rzeczniczka partii Razem na Pomorzu.
POWIAT NOWODWORSKI BIJE REKORD
Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, stopa bezrobocia w Polsce na koniec 2025 roku wyniosła 5,7 procent. Niechlubnym rekordzistą jest powiat nowodworski. Poziom bezrobocia osiągnął tam 12 procent.
– Powiat nowodworski w znacznej mierze opiera się na turystyce, czyli na pracy sezonowej – wyjaśnił członek Rady Krajowej partii Razem Adam Szczepański. – To praca mało stabilna, gdzie zatrudnienie jest od maja do września, a potem w tych gminach hula wiatr. To droga donikąd, bo życia gospodarczego nie można opierać na tym, czy turysta przyjedzie i da pieniądze. Naszą gospodarkę i politykę zatrudnienia powinno wiązać się z inwestycją w technologie i nowoczesny przemysł – dodawał Szczepański.
Funkcjonowanie urzędów pracy zreformowała ustawa z marca ubiegłego roku o pracy i służbach zatrudnienia. Efektem wprowadzonych zmian jest między innymi brak konieczności comiesięcznego stawiennictwa zarejestrowanej osoby bezrobotnej celem potwierdzenia gotowości do podjęcia pracy. Statusu osoby bezrobotnej nie traci się również w przypadku odrzucenia oferty urzędników.
Mateusz Czerwiński/mk








