460 zł zainkasowała osoba, która w Lidlu przy ulicy Chylońskiej w Gdyni oddała jednorazowo 920 butelek i puszek objętych kaucją. To nowy polski rekord – informuje polskieradio24.pl. Gdyński wyczyn zdetronizował dotychczasowych liderów tego specyficznego zestawienia.
Poprzedni krajowy rekord zbiórki manualnej padł pod koniec marca we wrocławskiej Biedronce, gdzie klient wymienił 807 opakowań na voucher warty 403,50 zł. Imponującym wynikiem z samego butelkomatu mógł pochwalić się z kolei konsument z Rudy Śląskiej, który wrzucił 755 sztuk, odzyskując 377,50 zł.
POLACY WYRZUCAJĄ
Prawdziwym wyzwaniem dla państwa jest jednak to, że aż 38 procent Polaków stanowczo odmawia udziału w systemie kaucyjnym. Oznacza to, że około 200 mln już wprowadzonych opakowań kaucyjnych może nie zostać oddanych, lecz wyrzuconych.
MILIONY NA ULICY
To 100 mln zł, które dosłownie leży na ulicy. Pieniądze te niezwykle chętnie przejmują osoby, dla których zbiórka poprzez przeczesywanie miejskich koszy i osiedli stała się pracą zarobkową. To właśnie do takich osób należą rekordy zwrotu kaucji. Przeciętni konsumenci nie znaleźliby nawet miejsca, żeby przechowywać bez zgniatania kilkuset butelek i puszek.
mc-z/puch








