Energa Czarni Słupsk przegrali siedemnasty mecz w sezonie. Do końca drugiej kwarty zespół Ivicy Skelina dawał jeszcze kibicom nadzieję na wyjazdowe zwycięstwo, bo mecz był wyrównany. Ostatecznie jednak Słupszczanie ulegli Zastalowi Zielona Góra.
W dwudziestej minucie spotkania Słupszczanie prowadzili 40-39. Trzecią kwartę przegrali aż 33-18, nie zdobywając punktów długimi fragmentami tej części gry. Kilkunastopunktowej przewagi drużyna Zastalu nie oddała już do końca spotkania, mimo że czwarta kwarta zakończyła się tylko nieznacznym prowadzeniem gospodarzy 24-22, ale całe spotkanie aż 96-80.
– Daliśmy za dużo zbiórek w ataku przeciwnikom. Mieliśmy kłopoty w obronie. Gdy drużyna przeciwna podkręciła tempo, zaczęliśmy przegrywać – mówił po spotkaniu Eral Penn.
– Pierwsza połowa była dobra, kontrolowaliśmy mecz, ale w drugiej części nie broniliśmy dobrze, pozwoliliśmy Zielonej Górze zdobyć zbyt wiele łatwych punktów. Źle zareagowaliśmy na szybkie tempo gry w trzeciej kwarcie. Grali bardziej agresywnie, szybciej. Nie byliśmy w stanie tego obronić, graliśmy za wolno. Dlaczego? To zobaczymy na wideo, ale nie byliśmy zaskoczeni tym, jak grali gospodarze -powiedział na pomeczowej konferencji trener Ivica Skelin.
Czarni zanotowali w tym spotkaniu aż 19 strat i wyraźnie przegrali walkę na tablicach, zbierając tylko 23 piłki. Zastal miał sześć zbiórek więcej, a strat 13.
Przemysław Woś/ua








