Prokuratura Rejonowa w Człuchowie skierowała do sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko 70-letniemu myśliwemu Mirosławowi S. Mężczyzna stanie przed sądem za zabicie swoich dwóch owczarków podhalańskich w Brzeziu na Pomorzu.
Do zdarzenia doszło w listopadzie ubiegłego roku. Dwa martwe psy w stawie ogrodzonej posesji w miejscowości Brzezie w powiecie człuchowskim zauważył przejeżdżający tamtędy kierowca. Zawiadomiona policja ustaliła, że owczarki podhalańskie należały do właściciela posesji, 70-letniego Mirosława S., mieszkańca sąsiedniego powiatu szczecineckiego. Zwierzęta zostały zastrzelone dwa dni wcześniej z broni myśliwskiej.
„NIE SŁUCHAŁY, STAŁY SIĘ AGRESYWNE”
W toku śledztwa mężczyzna przyznał się do popełniania zarzucanego mu czynu. W wyjaśnieniach stwierdził, że psy „zdziczały, uciekały z posesji, nie słuchały go, stały się agresywne”. Nie radził sobie z nimi i obawiał się, że mogą kogoś zaatakować. Stwierdził, że żałuje tego, co zrobił. – Wcześniej był przekonany, że robi dobrze – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
NAWET TRZY LATA WIĘZIENIA
Właściciel psów stanie przed sądem za ich zabicie. Za popełnienie przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. 70-latek nie był wcześniej karany sądownie.
PAP/kp








