Policja nie wyklucza, że nocny pożar w Słajszewie to podpalenie. Spaliły się maszyny budowlane, które należą do firmy przygotowującej drogę dojazdową do placu budowy przyszłej elektrowni.
Spłonęły między innymi walec, koparka i ładowarka. Policja zbiera dowody w tej sprawie. – Obecnie prowadzone są czynności mające na celu ustalenie przebiegu i okoliczności zdarzenia. Zaplanowano działania z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Nie wykluczamy, że w zdarzeniu brały udział osoby trzecie – mówi aspirant sztabowy Anetta Potrykus z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie. Cały czas trwa szacowanie strat.
Polskie Elektrownie Jądrowe w reakcji na zdarzenia zadeklarowały pełną współpracę ze wszystkimi służbami wyjaśniającymi zaistniałą sytuację. Poniżej zamieszczamy pełną treść oświadczenia:
W nocy z 12 na 13 kwietnia doszło do pożaru sprzętu jednej z firm wykonujących remont ulicy Morskiej w Słajszewie. Zdarzenie miało miejsce na remontowanej, w ramach współpracy z gminą Choczewo, drodze od miejscowości Słajszewo do granicy inwestycji, w odległości około 1 km od terenu zarezerwowanego na realizację naszej inwestycji. Zaraz po dostrzeżeniu pożaru pracownik ochrony wezwał na miejsce jednostki straży pożarnej i policję. Pożar ugaszono, a policja rozpoczęła czynności w tej sprawie.
Policja i powiadomione służby państwowe wyjaśniają sytuację. Postępowanie ma na celu ustalenie wszystkich okoliczności i przyczyn zdarzenia. Polskie Elektrownie Jądrowe deklarują pełną współpracę ze wszystkimi służbami wyjaśniającymi zaistniałą sytuację. Do czasu zakończenia czynności prowadzonych przez właściwe organy, spółka nie komentuje przyczyn zdarzenia.
Trwają również działania mające na celu przywrócenie prac na ul. Morskiej tak szybko, jak to jest możliwe. Mamy świadomość znaczenia dostępności remontowanej drogi dla lokalnej społeczności gminy Choczewo i miejscowości Słajszewo, dlatego robimy wszystko, aby ograniczyć ewentualne ryzyka opóźnień spowodowanych sytuacją.
Grzegorz Armatowski/ua








