Dwudziestoletni obywatel Ukrainy usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem po tym, jak wyrzucił swojego kota z transportera i kopnął go, gdy zwierzę nie chciało odejść.
Do zdarzenia doszło przy ulicy Kartuskiej w Gdańsku. Jak wyjaśnia młodszy aspirant Aleksandra Philipp z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, sprawa wyszła na jaw dzięki nagraniu z monitoringu oraz reakcji świadka, który zaalarmował policję.
– Policjanci zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringów i przesłuchali świadka zdarzenia. Przeprowadzone czynności pozwoliły na wytypowanie sprawcy tego przestępstwa – informuje.
– Właścicielem kota okazał się 20-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie tym, że zwierzę było agresywne, w związku z czym postanowił je wyrzucić. Szczęśliwie całemu zdarzeniu przypatrywał się świadek, który odnalazł zwierzę i zapewnił mu opiekę – dodaje.
Kot był przestraszony i miał zakrwawiony nos. Obecnie przebywa pod opieką Schroniska Promyk w Gdańsku, gdzie czeka na nowy dom. Podejrzanemu za znęcanie się nad zwierzęciem grozi do 3 lat więzienia, a w przypadku cięższych skutków nawet do 5 lat.
Grzegorz Armatowski/aKa








