Była wiceprezydent Tczewa Joanna G. stanęła przed sądem. Kobieta jest obwiniona o drobne kradzieże – poniżej 800 złotych – których miała dopuścić się pod koniec ubiegłego roku w jednej z drogerii. Na wniosek obrony sąd wyłączył jawność części postępowania.
Joanna G. nie przyznała się przed sądem do zarzucanych jej czynów i odmówiła złożenia wyjaśnień. We wcześniej złożonych wyjaśnieniach, które zostały odczytane na rozprawie, kobieta tłumaczyła, że nie pamiętała sytuacji, których dotyczą zarzuty. Mówiła wówczas, że nigdy w życiu nie dokonała żadnej kradzieży oraz intencjonalnie, umyślnie i świadomie nie zabrała nie swojej rzeczy.
SĘDZIA ODROCZYŁ ROZPRAWĘ
Sędzia odroczyła rozprawę do 25 czerwca. Powodem jest konieczność uzupełnienia materiału dowodowego, w tym pozyskania pełnego nagrania z monitoringu sklepu. Sąd rozważa też powołanie biegłego z zakresu technik audiowizualnych.
NAJPIERW BRONIŁ, POTEM ODWOŁAŁ
Po opisaniu sprawy przez media prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski najpierw oczekiwał wyjaśnień od swojej zastępczyni, a następnie – także na antenie Radia Gdańsk – bronił jej. W marcu, po otrzymaniu informacjach z sądu, Joanna G. została przez prezydenta odwołana ze stanowiska.
W piątek ma być znane nazwisko nowego wiceprezydenta.
Filip Jędruch/aKa








