Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Grzegorz Pellowski, gdański piekarz i cukiernik

20 marca 2013 08:40
w Gość Dnia Radia Gdańsk
A A

Grzegorz Pellowski mówił m.in o tym, dlaczego wysłał list do Lecha Wałęsy, w którym podziękował byłemu prezydentowi za wypowiedź o gejach i miejscu, które powinni zajmować w życiu publicznym.

/audio/rk1/rk2003.mp3

 

 

Agnieszka Michajłow: Dzień dobry. Grzegorz Pellowski, gdański przedsiębiorca i piekarz. Ostatnio znany z tego, że jest obrońcą Lecha Wałęsy i jego wypowiedzi o homoseksualistach. Czyli został Pan homofobem?

Grzegorz Pellowski: Nie, ale dorabia mi się taki wizerunek. Nie jestem homofobem. Chęć napisania tego listu powstała spontanicznie.

AM: To może ja powiem… Pan Grzegorz Pellowski napisał list do Lecha Wałęsy, że są rzeczy za które go nie popiera, ale za to, co powiedział o homoseksualistach chciałby mu podziękować. Przypomnę, że Lech Wałęsa powiedział, że homoseksualiści to na obrzeża miast, albo za mury, w Sejmie to do ostatnich ław i że mają siedzieć cicho…

GP: Ta wypowiedz Lecha Wałęsy w pewnej części była niefortunna. Ja bym tych słów nie powiedział. Żal mi było, jak widziałem program telewizyjny w TVN24, gdzie krzyżowano pana prezydenta Lecha Wałęsę. Jeżdżono po nim niesamowicie. Stojąc w biurze poprosiłem jedną z dziewczyn, weź kartkę napiszemy kilka słów wsparcia. Zanim napiszemy tych kilka słów wsparcia wytknę parę rzeczy, które mi się u pana prezydenta nie podobały.

AM: Postanowił się Pan podlizać Lechowi Wałęsie, czy zrobić sobie publicity?

GP: Nie, mnie po prostu w tym momencie pana Wałęsy było żal. To był odruch wsparcia. Poprosiłem moją pracownicę, żeby napisała parę zdań, które wysłaliśmy panu prezydentowi.

AM: Pan też uważa, że osoby homoseksualne za bardzo się afiszują, że powinny się bardziej schować i nie afiszować się na tle większości?

GP: Nie w całości zgadzam się z wypowiedzią pana prezydenta. Nie powiedziałbym tych słów. Są kwestie, które mi się nie podobają. Jedną z tych kwestii jest to, że nie mieści się w moich normach to, aby homoseksualiści mogli adoptować dzieci. To jest poza moją normą i na to mojej zgody nie ma.

AM: Takiego planu nie ma. Mówi Pan, że nie jest homofobem…Czy osoby homoseksualne mogą u Pana pracować? Ma Pan z tym problem, czy nie?

GP: Z tym problemu u nas nie ma. Nikt nie mówi przychodząc do pracy o swojej orientacji seksualnej. Nigdy o coś takiego nie pytamy. W Dzienniku Bałtyckim dziś napisano, że przy tylu pracownikach powinienem mieć 12 osób o odmiennej orientacji.

AM: A nie wyobraża sobie Pan, jak się teraz boją, że mogą stracić pracę przez to, co Pan powiedział?

GP: Nie. Tutaj bardzo nieładnie Pani to powiedziała. My nie zwalniamy osób za odmienną orientację. Ja tylko przedstawiłem swoje zdanie, do takiego zdania każdy ma prawo. W trakcie trwania tej dyskusji otrzymaliśmy masę głosów wsparcia. Cały czas przychodzą maile, różne. I te, w których nam dokuczają mocno, ale większość wiadomości jest pozytywnych.

AM: Teraz Pan został męczennikiem w walce z homoseksualistami? Pan się z tym dobrze czuje? Pan się tym szczyci?

GP: Spokojnie, ja się niczym nie szczycę. To wyszło samo, bo ja ten list wysłałem do pana prezydenta. Pan prezydent umieścił go na stronie i tak to wszystko się zaczęło. Nie chciałem nic publicznie przedstawiać. To był list skierowany do pana prezydenta Lecha Wałęsy i nikogo więcej. Jeżeli chodzi o męczennika, to teraz tak się to nakręciło, że wszyscy o tym piszą. Muszę się jakoś bronić. Przeraża mnie tylko ten jad, który jest ze strony osób o odmiennej orientacji, niesamowita nienawiść. Jest to grupa dobrze zorganizowana. Ataki są w różnych formach.

AM: Niech Pan powie, co to znaczy ataki w różnych formach? Z czym się Pan teraz spotyka?

GP: Chciałem właśnie o tym powiedzieć. Jest to w formie maili, które przychodzą do firmy. Są to telefony o treści nie do powtórzenia. Tym jestem zaskoczony. Po tych mailach widzę, że piszą to te same osoby. Jest to taki zorganizowany atak. Nie liczyłem się z tym, ale jestem odporny. Uprawiam sporty ekstremalne i daję sobie jakoś z tym radę. Dużo piszą, nawołują do bojkotu. Powiem to, co powiedziałem w Dzienniku Bałtyckim, muszę tym panom podziękować, bo efekt jest odwrotny. Firma na tym korzysta. Jedni mówią, że nie ważne co piszą, byle tylko pisali.

AM: No właśnie. To może Pan to zrobił z rozmysłem i była to zaplanowana akcja?

GP: To się wymknęło kompletnie spod jakiejkolwiek kontroli.

AM: Ktoś taki jak Pan, mający na co dzień do czynienia z mediami…niech mi Pan nie mówi, że nie wie, jak działają media? Wiedział Pan, że jeśli coś takiego napisze, to po pierwsze może się to przedostać do mediów, a po drugie jaki będzie tego efekt.

GP: Ten list napisałem do pana Wałęsy, a nie do radia, gazety, czy jakiegoś dziennikarza. To był prywatny list. Tak jak powiedziałem, wymknęło się to spod kontroli i idzie to takim niekontrolowanym trybem. Efekt jest odwrotny od zamierzonego, bo zadeklarowałem, że jestem w stanie coś tym stowarzyszeniom, okazuje się że są jakieś stowarzyszenia, im coś zasponsorować.

AM: To jest, albo żart, albo arogancja?

GP: Nie jest. Nie jestem żadnym homofobem. Mam sporo kolegów, również o odmiennej orientacji. Nigdy na te tematy nie rozmawiamy. Nie robię im przykrości. Oni również są dla mnie mili, grzeczni, szanujemy się nawzajem. Cała ta awantura szkodzi jednym i drugim. Nawet sobie tak wymyśliłem, że idzie okres świąt, więc mogę przygotować im świąteczną niespodziankę. Mazurka z niespodzianką dla tych z odmienną orientacją. To taki mój gest. Będą chcieli skorzystać, bardzo proszę. Nie to nie, ja się na nikogo nie gniewam, ani nikomu nie zamierzam dokuczać.

AM: Może przed świętami, szczególnie chodzi o Lecha Wałęsę, bo jednak Pan mówi, że nie jest Pan homofobem. Pewnie gdyby zapytać Lecha Wałęsę też by powiedział, że nie jest homofobem, ale tak jesteście teraz odbierani. Może przed świętami trzeba innych gestów używać?

GP: Tak jak powiedziałem, nie wszystkie osoby są tak agresywne. Jest to niewielka grupa i raczej z nimi trzeba było porozmawiać. Nie jestem negatywnie ustosunkowany do żadnej z grup.

AM: Jest Pan zachwycony tym zamieszaniem wokół własnej osoby, tak naprawdę?

GP: Nie spodziewałem się, że to tak urośnie. Nie spodziewałem się, że pan prezydent umieści to na swojej stronie. Gdyby tylko sobie przeczytał i odłożył do akt, na pewno tego zamieszania by nie było.

AM: Panie Grzegorzu, gdyby miał Pan syna geja, albo Lech Wałęsa miałby – to też byście tak mówili?

GP: Ja w tym liście nikogo nie obraziłem. W tym liście nic brzydkiego nie powiedziałem pod adresem tej grupy. Tylko powiedziałem, że…

AM: …Że zgadza się Pan z Lechem Wałęsą.

GP: Tak, tak…

AM: A on mówi, że geje to gdzieś daleko, żeby nie było widać…

GP: Nie, nie, spokojnie to jeszcze raz. To powiedział pan Wałęsa. Już to w kilku gazetach prostowałem. Nie ze wszystkim słowami pana Wałęsy się zgadzam. Absolutnie wszystkie dzieci są nasze i gdyby takie dziecko, jak Pani powiedziała, trafiło się mi, czy panu Wałęsie to, to są nasze dzieci, kochane dzieci i nie wolno tego mówić.

AM: Jednak jakaś tu się rozpętała wojna, widzi to Pan sam?

GP: Myślę, że zupełnie niepotrzebna. To chyba przez te osoby bardzo aktywne, są to osoby bardzo wrażliwe i myślę, że nie do końca zrozumiały.

AM: Dzisiaj Pan żałuje, że Pan zabrał głos, czy nie?

GP: Nie żałuję. Dobrze, że robi Pani ten wywiad, bo mam okazję sprostowania. Wiem, że społeczeństwo nie tylko składa się z gejów. Składa się również z hetero i tutaj jest ogromne poparcie, także te osoby się deklarują. Tak jak powiedziałem, dostaję dużo maili wspierających.

AM: Myśli Pan, że tak w gruncie rzeczy, to my Polacy jesteśmy trochę homofobami?

GP: Myślę, że nie. Bardzo niedobrze jest, że o tym się mało mówi.

AM: Ostatnio bardzo dużo się o tym mówi.

GP: Tak tylko, że ta cała dyskusja to są ataki. To nie służy dyskusji. Pani wie doskonale, że złość rodzi złość. Trzeba w inny sposób. Mówi się dużo o formie dyskusji i tu pierwsza część tego zamieszania była bardzo agresywna, to było nie dobre.

AM: Dziękuję bardzo za rozmowę.

REKLAMA

NAJNOWSZE

(fot. Radio Gdańsk)
O nas

KRRiT przekaże Radiu Gdańsk ponad 692 tys. zł

KRRiT zdecydowała o przekazaniu blisko 4,5 mln zł...

Piotr Puchalski
16 września 2026 - 21:10
Budowa drogi do elektrowni jądrowej
Kaszuby

Zielone światło dla drogi do elektrowni jądrowej

Wojewoda pomorska wydała pozwolenie na budowę pozostałej części...

Adrian Kasprzycki
16 września 2026 - 20:49
Niebiesko-biały kuter rybacki o oznaczeniu UST 130 płynący kanałem portowym w Ustce; w tle widoczne nabrzeże, zabudowa portowa oraz zacumowany większy kuter AGAT UST-113. Wzrost populacji śledzia i szprota w Morzu Bałtyckim oraz planowane przez Komisję Europejską podwyższenie limitów połowowych dają armatorom i rybakom nadzieję na poprawę trudnej sytuacji w branży
Słupsk

Polscy rybacy odzyskali nadzieję na przetrwanie

Komisja Europejska opublikowała badania naukowe, według których populacja...

Piotr Puchalski
16 września 2026 - 20:05

ZOBACZ TAKŻE

Od 16 kwietnia "Dar Młodzieży" jest w morzu. Za nim między innymi historyczny rejs przez Atlantyk do USA na 250-lecie podpisania deklaracji niepodległości tego kraju. W międzyczasie fregata przeszła związane z uszkodzeniem śruby prace serwisowe w stoczni Gryfia w Szczecinie. Stamtąd ruszyła do Hamburga, ostatnim przystankiem był port w Stavanger. "Dar Młodzieży" jest już w drodze powrotnej, a do portu macierzystego w Gdyni powróci 23 września.
Patent na sternika

Wrażenia studentów po rejsie Darem Młodzieży do USA

2026-09-16
Ciemnoszary, nowoczesny parkomat z niebieskim symbolem "P", stojący na chodniku przy ulicy w strefie płatnego parkowania. W minionym sezonie wakacyjnym Ustka zanotowała z tytułu opłat postojowych rekordowe 2,5 mln zł dochodu - ponad dwukrotnie więcej niż w roku ubiegłym
Słupsk

Około 2,5 mln zł przychodu z płatnych parkingów w Ustce

2026-09-16
Plac Wałowy w Gdańsku: zielony skwer z drzewami, wydeptaną ścieżką, ławkami, nieczynną fontanną oraz flagami Gdańska i Unii Europejskiej w tle. W ramach podpisanej umowy zrewitalizowany zostanie zieleniec wraz z odtworzeniem fontanny i historycznych alejek, a modernizacji doczekają się także okoliczne ulice oraz sieci podziemne
Trójmiasto

Rewitalizacja Placu Wałowego w Gdańsku. Będzie zielono

2026-09-16
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line
5

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.