Silna załoga i odrobina szczęścia. Mija 50 lat od zwycięstwa „Daru Pomorza” w Operation Sail

(fot. Radio Gdańsk/Anna Rębas)

Na pokładzie statku-muzeum, należącego do Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, spotkali się uczestnicy Operation Sail. Regaty te odbywały się w 1972 roku. Nieoczekiwanie ich zwycięzcą został „Dar Pomorza”.

„Dar Pomorza” wziął udział w „Operacji Żagiel” jako pierwszy żaglowiec z kraju zza „żelaznej kurtyny”. Pokonał nowocześniejsze jednostki, takie jak bark „Eagle” ze Stanów Zjednoczonych i kilkukrotny zwycięzca regat – zachodnioniemiecki „Gorch Fock”.

Silna i dobrze wyszkolona załoga, nieprzeciętna postać komendanta oraz odrobina szczęścia złożyły się na zupełnie nieoczekiwane rozstrzygnięcie zawodów.

(fot. Radio Gdańsk/Anna Rębas)

– W czasie, gdy odbywał się rejs, byłem studentem Wyższej Szkoły Morskiej. Pięćdziesiąt lat minęło właściwie jak błysk. Mam mnóstwo pamiątek: gazety i sławny zegarek, który otrzymaliśmy na koniec rejsu, jako nagrodę. Sam start nie był wielkim sukcesem. Był bardzo słaby wiatr. Nie byliśmy faworytem, ale nie byliśmy tak butni, jak Amerykanie czy Niemcy. Byliśmy po czteromiesięcznym, długim rejsie – opowiadał kapitan żeglugi wielkiej Ireneusz Lewandowski.

Posłuchaj rozmowy Anny Rębas z członkami zwycięskiej załogi sprzed 50 lat:

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj