Nawet pół roku trzeba czekać na pilne badanie rezonansem magnetycznym w szpitalach gdańskiej spółki medycznej Copernicus. Pomorskie placówki wydłużają terminy oczekiwania na badania obrazowe.
Jak mówił w Radiu Gdańsk Dariusz Kostrzewa, prezes spółki Copernicus, powodem są zmiany wprowadzone przez Narodowy Fundusz Zdrowia w finansowaniu świadczeń.
– Od 1 kwietnia wszystkie badania zrealizowane poza limitami zawartymi w umowie będą finansowane tak zwaną stawką degresywną, czyli w przypadku badań obrazowych – tomografii komputerowej, rezonansu – będzie to 50 procent, a w przypadku badań endoskopowych – gastroskopii i kolonoskopii – 60 procent. Oznacza to, że za wszystkie te świadczenia otrzymamy radykalnie mniej pieniędzy – wyjaśniał.
OSZCZĘDNOŚCI KOSZTEM PACJENTÓW
Budżet państwa ma na tym zaoszczędzić 800 milionów złotych. Biorąc pod uwagę cały budżet NFZ – to 0,3 procent. Kostrzewa podkreśla, że pociąga to za sobą konsekwencje dla pacjentów.
– Kolejki jeszcze się wyraźnie nie wydłużyły, ale tendencja już jest widoczna. Najbliższe terminy badań planowych TK to jest lipiec bieżącego roku, rezonans – grudzień. W badaniach pilnych terminy są krótsze – czerwiec dla tomografu i październik dla rezonansu. Niestety należy się spodziewać, że z przykrością będziemy musieli do części pacjentów zadzwonić i zaproponować im nieco odleglejsze terminy. Staramy się, żeby nie było to dotkliwe – dodał.
Przesuwanie badań diagnostyki obrazowej nie dotyczy pacjentów onkologicznych z ustalonym planem leczenia oraz dzieci, a także osób w stanie zagrożenia życia.
Z Dariuszem Kostrzewą rozmawiał Kuba Kaługa. Posłuchaj:
Czytaj także:
js/aKa








