Prawie 800 osób podpisało petycję ws. planu rozbudowy cmentarza przy ulicy Rozczynialskiego w Wejherowie. Emocje budzi wybór konkretnego fragmentu lasu, o który ma powiększyć się nekropolia.
W mieście trwają prace nad planem zagospodarowania dotyczącym rozbudowy, w sprawę angażują się więc także radni.
– Według prognoz za pięć lat na tych terenach nie będzie miejsc pochówkowych. Dlatego został przedstawiony miejscowy plan zagospodarowania przestrzeni, który obejmuje rozbudowę cmentarza. Mieszkańcy nie są przeciwko rozbudowie cmentarza, ale mają wątpliwość dotyczącą jakości rozmowy z nimi i tego, że został wskazany obszar, który godzi w ich jakość życia – zaznacza Justyna Mazur-Dziadkiewicz, szefową klubu radnych KO w wejherowskiej radzie miasta.
„TO SPRAWA KILKU TYSIĘCY OSÓB”
– Mieszkańcy zgłaszają obawy dotyczące retencji, ponieważ osiedle, które bezpośrednio sąsiaduje z planowanym cmentarzem, jest położone w dole i spływa tam woda z lasu, który ma zostać wycięty. Obawiają się, że będzie tam pełno wody przy pierwszym lepszym deszczu. Chcielibyśmy też pokazać, że to nie jest sprawa kilku osób, które są niezadowolone, bo bezpośrednio mają tam ogródki przy przy tym lesie, tylko że to jest sprawa kilku tysięcy osób – przekonuje.
W petycji w tej sprawie mieszkańcy domagają się m.in. zaprzestania prac zmierzających do rozbudowy cmentarza i poszukania alternatywnej lokalizacji dla nekropolii.
Rozmowę prowadził Kuba Kaługa. Posłuchaj:
Kuba Kaługa/ua








