Postulaty z Porozumień Sierpniowych były skonstruowane na potrzeby 1980 roku – mówił na antenie Radia Gdańsk senator Bogdan Borusewicz, działacz opozycji demokratycznej PRL i bohater tamtych wydarzeń. Jak podkreślił, lista mogła być znacznie dłuższa, jednak protestujący celowo nie chcieli wówczas „dociskać władzy do muru”.
W rozmowie z prowadzącym audycję Kubą Kaługą senator wracał pamięcią do realiów Sierpnia 80, zwracając uwagę na taktyczne sformułowanie ówczesnych żądań.
– Nie ma tam nic o Układzie Warszawskim ani o naszym wstąpieniu do NATO, choć to bardzo by nam się podobało. Pierwszych kilka postulatów sformułowano jednak tak, że ich akceptacja musiała spowodować zmiany strukturalne w Polsce. Odpowiadały one po prostu na potrzeby roku 1980 – tłumaczył Bogdan Borusewicz.

Zapytany o to, z jakimi wyzwaniami i potrzebami Polacy mierzą się obecnie, w 2026 roku, opozycjonista z czasów PRL nie miał wątpliwości, co stanowi dziś bezwzględny priorytet.
– Najważniejszą sprawą dla nas jest w tej chwili wojna, napaść Rosji na Ukrainę i ciągłe wsparcie dla naszego sąsiada. Jeżeli rosyjskie czołgi staną na naszej granicy, nic innego nie będzie już miało znaczenia – podsumował senator.
Posłuchaj całej audycji:
Zobacz też: Sierpień 80. Te wydarzenia stworzyły dzisiejszą Polskę [KALENDARIUM]
Kuba Kaługa/SG








