System kaucyjny ma poważny wpływ na gospodarkę odpadami, a jego skutki coraz mocniej odczuwają samorządy. W Gdańsku ubytek w przychodach szacowany jest już na co najmniej 8 mln zł. O sytuacji Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku, załamaniu cen na rynku surowców oraz braku przepisów o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta w audycji „Gość Radia Gdańsk” mówił Sławomir Kiszkurno, dyrektor Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku i prezes zarządu spółki Port Czystej Energii.
– Mamy straty w strumieniu tworzyw sztucznych. Nie tylko w tzw. żółtym worku, ale także w czarnym, ponieważ przez lata doprowadziliśmy do tego, że mamy bardzo nowoczesną instalację sortowni, która jest w stanie wybrać naprawdę bardzo dużo różnych surowców, które są zawarte w odpadach – między innymi właśnie surowców kaucyjnych. Po wprowadzeniu kaucji ilość tego surowca spadła już poniżej 50 proc. kaucyjnego, więc u nas straty są bardzo widoczne. Są też bardzo widoczne w całym budżecie, ponieważ już na ten rok kalkulujemy ubytek w przychodach na około 8 mln zł, a być może będzie to jeszcze większa kwota – tłumaczył Sławomir Kiszkurno.
„SUROWCE STANIAŁY”
Dyrektor gdańskiego ZUT-u zwrócił uwagę, że problemem jest nie tylko mniejsza liczba puszek i butelek PET trafiających do zakładu, ale także gwałtowny spadek stawek za sprzedaż surowców wtórnych, które staniały nawet trzykrotnie. W jego ocenie rynek recyklingowy wysycił się czystym surowcem ze zbiórki kaucyjnej, przez co odpady z tradycyjnego strumienia komunalnego oddawane są dziś często „za przysłowiowy grosz”.
ROZSZERZONA ODPOWIEDZIALNOŚĆ
W rozmowie poruszono również temat braku wdrożenia w Polsce Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). Zdaniem gościa Radia Gdańsk wprowadzenie kaucji bez wcześniejszego nałożenia na producentów opakowań realnych kosztów ich zagospodarowania jest błędem, przez który cały ciężar finansowy systemu spada na mieszkańców. Dodatkowym wyzwaniem są rygorystyczne unijne poziomy recyklingu – od 2025 roku próg wynosi 55 proc., a cele wyznaczone na kolejny rok prezes ocenił jako praktycznie nie do osiągnięcia przez samorządy.
Ze Sławomirem Kiszkurno rozmawiał Kuba Kaługa. Posłuchaj:
oprac. puch








