Kolejne ze spotkań w audycji „Jestem z Pomorza” zaprowadziło nas do Tczewa, gdzie Grzegorz Plutowski opowiedział o męskich kręgach. To inicjatywa, która łączy mężczyzn w grupach, w których mogą się otworzyć i porozmawiać. Bez lęku, bez oceny, ale otrzymując wsparcie od innych i budując relacje.
Nasz rozmówca jest certyfikowanym moderatorem męskich kręgów, ale droga Grzegorza Plutowskiego zaczęła się wcześniej. Pracując w otoczeniu mężczyzn zauważył, że nie otwierają się oni łatwo, a mając otwartość na słuchanie innych postanowił to połączyć. Obecnie w Tczewie działają dwie grupy. Grzegorz Plutowski definiuje siebie jako „twórcę przestrzeni”. Tworzy ją dla ludzi, dbając o to, by uczestnicy spotkań mogli wymieniać się doświadczeniami, na zasadach pełnej równości i szacunku.
Męskie kręgi mogą stanowić alternatywę dla powierzchownych relacji, które w męskim świecie często ograniczają się do wspólnego uprawiania sportu czy wyjść „do knajpy”. Są odpowiedzią na problem samotności, która nasiliła się w ostatnich latach, między innymi z powodu izolacji wywołanej pandemią. Spotkania te oferują bezpieczne warunki do rozmowy o emocjach i życiowych wyzwaniach, gdzie nikt nie jest oceniany, a moderator czuwa nad tym, by nikomu nie stała się krzywda, rozładowuje także potencjalne trudne sytuacje. Ważną zasadą kręgu jest dobrowolność i akceptacja, dopuszczalne jest nawet milczenie, jeśli uczestnik potrzebuje jedynie obecności innych bez konieczności natychmiastowego otwierania się.
Posłuchaj rozmowy:
ua








