Na początku lipca weszły w życie zaostrzone przepisy chroniące producentów stali w krajach Unii Europejskiej. Do 50 proc. wzrosło cło na surowiec sprowadzany ponad ustalone limity.
Dr Maciej Goniszewski z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego wskazał, że nie wiadomo, czy skutki tej decyzji będą pozytywne. – Chroniąc producentów stali, uderzamy w producentów akcesoriów motoryzacyjnych i AGD oraz w stocznie – zaznaczył.
– Nie rozwiązujemy w żaden sposób problemu strukturalnie. To naklejenie plastra – dodał Artur Jadeszko, prezes Insphera.
Do tej pory cła na ponadlimitowy import stali wynosiły 25 proc. Z chwilą ich podniesienia przestaje się opłacać europejska produkcja towarów. Na niektóre metalowe półprodukty sprowadzane z Chin obowiązuje znacznie niższa, bo nawet dwuprocentowa stawka celna.
Audycję prowadziła Iwona Wysocka. Posłuchaj:
mk








