W historii Ani jest i nieszczęśliwa miłość i dom narysowany na piasku, który się ziścił i pożegnania ostateczne i narodziny dzieci. To historia odwagi, wytrwałości, podążania za głosem serca. Niedwano Ania zaczęła biegać, podczas biegania powstał pomysł na własną firmę, który realizuje. – Chciałabym, żeby kobiety, w różnych sytuacjach uwierzyły w siebie, w to, że się da, mówi bohaterka reportażu Hanny Wilczyńskiej-Toczko „Ankacyganka”.
Mieszkańcy okolic Żukowa mówią „nie” budowie hal magazynowych
Ponad 200 mieszkańców okolic Żukowa podpisało się pod...







