Pojawiła się szansa dla osób po 26. roku życia, które zmagają się z cukrzycą typu 1. Aktualnie refundacja pomp insulinowych w Polsce przysługuje wyłącznie chorym, którzy nie ukończyli 26 lat. To się jednak może zmienić.
Prof. dr hab. Małgorzata Myśliwiec, kierownik Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, specjalistka w zakresie pediatrii, endokrynologii, diabetologii oraz endokrynologii i diabetologii dziecięcej, pełnomocnik z ramienia Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego do współpracy z Ministerstwem Zdrowia i parlamentem, wyjaśniła, że jest w trakcie rozmów w Ministerstwie Zdrowia dotyczących wprowadzenia refundacji na pompę insulinową.
– Ubolewamy nad naszymi pacjentami, którzy kończą 26 lat. Muszą rezygnować z pompy insulinowej, ponieważ kosztuje ona około 20 tysięcy złotych. To ogromny wydatek dla młodej osoby. Prowadzę rozmowy z Ministerstwem Zdrowia. Wiceminister Tomasz Maciejewski zrozumiał, że refundacja powinna obowiązywać. Był zdumiony, że Polska jest jednym z trzech krajów, które utrzymują limit wiekowy dotyczący refundacji na pompę insulinową. Koszt roczny dla budżetu Polski wyniósłby około 30 milionów złotych. To nieduże pieniądze w stosunku do korzyści dla systemu. Na powikłania cukrzycy Polska wydaje 3,3 miliarda złotych, a na leczenie cukrzycy 3,2 miliarda złotych – wskazała specjalistka.
Prof. Myśliwiec dodała, że minął rok, odkąd Ministerstwo Zdrowia wprowadziło lipidogram, czyli badanie poziomu cholesterolu u sześciolatków. Jak podkreśliła, ponad 20 proc. dzieci ma zaburzenie lipidowe. Nawet szczupłe dzieci mogą cierpieć na wysoki poziom cholesterolu, choć jest to niezauważalne.
Posłuchaj całej audycji „Radiowo-Naukowo” prowadzonej przez Joannę Matuszewską:
mk








