Jak dużo osób w Polsce przyjmuje leki bez kontroli lekarskiej? Między innymi o tym w audycji „Radiowo-Naukowo” mówił prof. dr. hab. n. med. Ivan Kocić, farmakolog kliniczny, kierownik Katedry i Zakładu Farmakologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Rozmowę prowadziła Joanna Matuszewska.
Prof. Ivan Kocić podkreślił, że to bardzo poważny problem, ponieważ z badań wynika, że Polacy są na trzecim miejscu w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o samoleczenie. – To jest niezwykle niebezpieczne z wielu powodów. Po pierwsze, w takiej sytuacji, jeżeli pacjent decyduje się na leki bez recepty z różnych niesprawdzonych źródeł, na przykład z internetu, może trafić na fałszywe leki, które nie zawierają w ogóle substancji aktywnej albo zawierają substancje toksyczne – zauważył.
PODRABIANE LEKI
Często takie leki nabywane są w trakcie urlopów, w jakichś lokalnych aptekach. – To jest jedna z takich możliwości zarobienia dużych pieniędzy kosztem zdrowia i życia pacjentów. Dlatego naprawdę jest bardzo ważne, żeby korzystać z tych leków, które są ze sprawdzonych źródeł – najlepiej po konsultacji, po zbadaniu przez lekarza – zaznaczył.
LEKI NA RECEPTĘ A BADANIE
Profesor zwrócił również uwagę na to, że teraz mamy dość częste sytuacje, gdy po krótkiej konsultacji otrzymujemy leki do domu. – Można to akceptować tylko wtedy, kiedy pacjent kontynuuje leczenie. Jeżeli natomiast rozpoczyna terapię, to bez badania lekarskiego tego nie wolno robić. Po drugie, leki, które są ważne, które są wydawane tylko na receptę, zgodnie z polskim prawem nie mogą być wysyłane do domu. Muszą być odbierane w aptekach, co zwiększa mechanizm sprawdzenia i kontroli nad jakością tych preparatów – wyjaśnił.
Z prof. dr. hab. n. med. Ivanem Kociciem rozmawiała Joanna Matuszewska. Posłuchaj:
aKa








