Na duchowe tory wprowadził mnie ponownie święty Jan Paweł II – mówi w Radiu Gdańsk Piotr Piotrowski, dziennikarz i wykładowca akademicki związany m.in. z „Gazetą Wyborczą”, tygodnikiem „Gość Niedzielny”, Radiem Gdańsk i „Dziennikiem Bałtyckim”.
Teraz Piotr Potrowski opowiada Annie Rębas o swoich duchowych rozdrożach.
SPOTKANIE, KTÓRE WSZYSTKO ZMIENIŁO
– W młodości, jeszcze w szkole podstawowej, miałem sporo wątpliwości. Wycofałem się z duchowych obszarów. Jedną z postaci, które ponownie wprowadziły mnie na duchowe tory, był święty Jan Paweł II – przyznaje Piotrowski.
– Pod koniec lat 80. byliśmy w Rzymie z rodzicami i ze Zrzeszeniem Kaszubsko-Pomorskim. Papież przywitał się ze mną. Podałem mu swoją dłoń. Zaczął się dla mnie nowy etap. W moim życiu zaczęło dużo się dziać i zmieniać. Im bardziej wchodziłem w życie i w sytuacje zawodowe, tym bardziej czegoś szukałem. Wtedy doganiały mnie modlitwa i wiara – opowiada gość „Ścieżek wiary”.
„MAM PRZYJACIÓŁ MODLITEWNYCH”
Jak zaznacza, duże znaczenie w jego życiu ma modlitwa. – Mam swoich przyjaciół modlitewnych. Swoich świętych. Odmawiam różaniec i Nowennę Pompejańską. Noszę szkaplerz. Wsłuchuję się w to, co mówią przedstawiciele Watykanu. Od świętego Jana Pawła II, przez Benedykta XVI i Franciszka po papieża Leona XIV – zaznacza.
Wśród sytuacji, które wywarły na niego wpływ, wymienia spotkania z papieżem Franciszkiem podczas Światowych Dni Młodzieży oraz audiencję u Leona XIV.
– Ostatnia encyklika Leona XIV o sztucznej inteligencji zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Zaciekawiła mnie też postać dziewiętnastowiecznego papieża Leona XIII. Sporo czasu poświęciłem na zgłębianie tej postaci. Jako dziennikarz nie jestem nastawiony na konfrontację. Trzeba słuchać innych, ale też mieć swoje zdanie – podsumowuje.
Posłuchaj:
Anna Rębas/ua








