,,Głosowanie przeciw programowi SAFE to działanie na szkodę kraju ” kontra ,,To pożyczka obarczona zbyt dużą warunkowością” – tak politycy w studiu Radia Gdańsk komentowali ewentualne przystąpienie Polski do pożyczki na dofinansowanie armii o rozwój polskiego przemysłu.
Według polityków opcji przeciwnych SAFE, program jest ,,unijnym łańcuchem w ramach którego pożyczone pieniądze wydawane będą poza Polską”. Patryk Gabriel, poseł Koalicji Obywatelskiej podkreśla, że program zakłada coś wręcz odwrotnego.
– W naszym polskim interesie jest to, żebyśmy 80 procent z prawie 200 miliardów złotych – bo takie są warunki tego programu – zainwestowali w Polsce, w polski przemysł, w polskie miejsca pracy, co spowoduje – oprócz zwiększenia bezpieczeństwa i uniezależnienia się od dostawców zewnętrznych – również rozwój polskiej gospodarki – mówi.
– To co wynika z ustawy o SAFE, to w zasadzie to, że firmy mogą otworzyć tutaj sobie filie, biuro i już mogą być traktowane jako firmy, które prowadzą w Polsce duży biznes, a tak naprawdę te pieniądze będą i tak wypływać za granicę – oponuje Michał Urbaniak, dyrektor biura prasowego Konfederacji.
– Te pieniądze, jeżeli bierzemy taki kredyt, powinny być tutaj w 100 procentach zainwestowane w polski przemysł zbrojeniowy, w polską produkcję, powstanie nowych fabryk, które będą produkować i broń, i amunicję – a tego nie będzie. Po drugie – warunkowość. Nie do przyjęcia jest to, żeby jakikolwiek urzędnik z Brukseli mógł wysadzić w powietrze cały ten projekt – dodaje Piotr Karczewski, wiceprzewodniczący sejmiku województwa pomorskiego z Prawa i Sprawiedliwości.
Dodatkowo Piotr Karczewski poinformował, że zasugeruje Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, by ten – wykorzystując dobre kontakty z amerykańską administracją – poprosił USA o pożyczkę na rozwój obronności.
Z pomorskimi politykami rozmawiała Agnieszka Michajłow. Posłuchaj:
ts/aKa








