Ubiegły tydzień to doniesienia doktora Emila Jędrzejewskiego, byłego koordynatora chirurgii w Szpitalu Południowym. Udzielił on wywiadu, w którym wprost mówił, że na SOR umierali ludzie. Między innymi ten temat poruszyliśmy w „Strefie Politycznie Kontrolowanej”.
Jak mówił dr Jędrzejewski w wywiadzie: „Tam ginęli ludzie, bo ktoś się uczył”. Miało to dotyczyć doktora Dawida Kasprzyka, o którym było głośno z powodu jego zarobków i tego, że pracował tyle godzin, że fizycznie dla jednego człowieka byłoby to niemożliwe. Ponadto miał traktować ludzi jak fantomy, a jeśli któryś się „popsuł” – zmieniać dokumentację i wskazywać, że w wyniku błędu lekarskiego doprowadzono do powikłań, które kończyły się letalnie.
W jakim punkcie tej historii jesteśmy? Jakie płyną z tego wnioski? Między innymi o to Agnieszka Michajłow zapytała Magdalenę Kołodziejczak, posłankę Koalicji Obywatelskiej, Jolantę Banach z Nowej Lewicy, Radną Gdańska ze stowarzyszenia Wszystko dla Gdańska oraz Marcina Horałę, posła Prawa i Sprawiedliwości.
Posłuchaj:
aKa








