Rozpad Gdyńskiego Dialogu tematem „Strefy Samorządowej”

(fot. P.Malańska)

Przetasowania w Radzie Miasta Gdyni były tematem piątkowej „Strefy Samorządowej” Radia Gdańsk. Zaproszenie do dyskusji przyjęli: Tadeusz Szemiot, przewodniczący Rady Miasta Gdyni z Platformy Obywatelskiej; Marek Dudziński, radny miasta z Prawa i Sprawiedliwości; Natalia Kłopotek-Główczewska, radna niezależna i Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni z Samorządności. Rozmawiał Kuba Kaługa.

Radni klubu „Gdynia Niezależna” nie mogli wziąć udziału w piątkowej dyskusji. Z ich przedstawicielem rozmawialiśmy w środę w audycji „Gość Radia Gdańsk”. Szef nowego klubu Dawid Biernacik tłumaczył rozłam w byłym już Gdyńskim Dialogu narzucaniem i kontynuowaniem wizji poprzedników przez koalicjantów. Zobacz: Przewodniczący nowego klubu w Radzie Miasta Gdyni: „Będziemy kontynuować pracę na rzecz mieszkańców”.

NATALIA KŁOPOTEK-GŁÓWCZEWSKA: „STAWANIE W ROLI KRYTYKANTA JEST ŁATWIEJSZE”

Zdaniem gości audycji odejście pięciu z siedmiorga radnych byłego już Gdyńskiego Dialogu nie będzie miało znaczenia dla arytmetyki i prac Rady Miasta Gdyni. Pozostająca aktualnie bez klubu radna Natalia Kłopotek-Główczewska przyznała, że nie rozumie do końca decyzji swoich byłych już klubowych kolegów.

– Kiedy jest ciężko, kiedy są trudne wybory, kiedy trzeba zakasać rękawy i działać, to moim zdaniem nie powinno się stawać okoniem i stawiać w roli krytykanta, bo to jest łatwiejsze. Znacznie trudniej jest działać i mimo różnic próbować rozwiązać jakieś problemy – mówiła Natalia Kłopotek-Główczewska.

JAKUB UBYCH: ZABRAKŁO MERYTORYCZNYCH, WSPÓLNYCH PRZESŁANEK, JAK MA WYGLĄDAĆ GDYNIA

– Dopóki był wspólny wróg, czyli prezydent Wojciech Szczurek, to było widać, że jest jakiś cel: odsunięcie prezydenta Wojciecha Szczurka od władzy – tłumaczył Jakub Ubych z Samorządności. – Natomiast gdy ten cel został dokonany, nagle okazuje się, że nie było innych merytorycznych, wspólnych przesłanek do tego, jak Gdynia ma wyglądać – dodał.

MAREK DUDZIŃSKI: NAJBLIŻSI WSPÓŁPRACOWNICY NIE CHCĄ FIRMOWAĆ DZIAŁAŃ PREZYDENT

Według Marka Dudzińskiego, radnego PiS, to przede wszystkim skaza wizerunkowa dla miasta i dla prezydent Aleksandry Kosiorek.

– Najbliżsi współpracownicy, którzy tworzyli z nią ten ruch, którzy niejako pozwolili jej wygrać wybory, nagle ją opuszczają. Widać, że po prostu nie chcą swoimi nazwiskami firmować działań, które prezydent, mówiąc krótko, nie dowozi – ocenił Marek Dudziński z PiS.

TADEUSZ SZEMIOT: BRAK SZTUKI U NASZYCH BYŁYCH PARTNERÓW

– Oceniam tą sytuację w kontekście pewnego braku sztuki u naszych do niedawna partnerów w rozumieniu procesu zawierania kompromisów w koalicji – przyznał Tadeusz Szemiot z Platformy Obywatelskiej. – Te słowa, które dotyczą narzucania swojej wizji przez drugą stronę, odczytuję jednak jako to, że szukaliśmy rozwiązań kompromisowych, a kompromis zawsze jest próbą przesunięcia się każdej strony – stwierdził.

Posłuchaj audycji:

 

mp

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj