Nie ma Słupska bez Cepelina – mówią mieszkańcy miasta zapytani o to, czy klubo-księgarnia Cepelin jest miejscem znanym i wpisanym w kulturalną mapę regionu.
Klubo-księgarnia Cepelin obchodzi czwarte urodziny. O tym, co udało się zrobić, jaki był mijający rok Joannie Mereckiej-Łotysz opowiedziała Mirka Stefańska z Cepelina.
– Cepelin to miejsce, które wpisało się w krajobraz Słupska na stałe. Mamy wierną grupę odbiorców. Każdy znajdzie coś dla siebie. Liczba wydarzeń warsztatów i spotkań z ciekawymi ludźmi obok dobrej książki jest tylko pretekstem, aby po prostu być w tym miejscu. Ten rok, mimo trudności związanych z remontem Starego Rynku, był rekordowy pod względem wydarzeń. Mieliśmy ich aż 126 – mówi Mirka Stefańska.
Posłuchaj:
To wyjątkowe miejsce powstało 4 lata temu z potrzeby, z chęci i tak zwyczajnie dlatego, że nie było takiego w mieście. Choć bywały głosy krytyki, wątpliwości co do sensu funkcjonowania tego miejsca, dziś wiemy, że był to strzał w dziesiątkę.
Joanna Merecka-Łotysz/ar








