Trzeciego kwietnia stowarzyszenie Animals i policja odebrały 33 konie, siedem krów i trzy psy mieszkańcowi Cielętnika koło Braniewa. Zwierzęta były w tragicznym stanie. Podobno taka sytuacja trwała od lat. Jakie konsekwencje poniesie właściciel zwierząt? Kto na stałe zaopiekuje się odebranymi zwierzętami? Dlaczego Powiatowy Lekarz Weterynarii nie interweniował przez lata?
Pociągi do Tczewa pojadą 200 km/h. Zaczyna się budowa nowego toru
Zaczynają się prace związane z rozbudową linii kolejowej...







