Sport



Niespodziewane zmiany w kadrowej hierarchii Lechii. Kto zyskuje, a kto traci?

Michał Nalepa? To generał obrony, absolutnie kluczowy zawodnik. Rafał Pietrzak? Wysoka ligowa jakość na swojej pozycji. Karol Fila? Ogromny potencjał. Kenny Saief? Nadzieja na „coś więcej”. Tak jeszcze niedawno opisalibyśmy tych zawodników. Ostatnie tygodnie pokazały jednak, że w Lechii na kilku pozycjach hierarchia się zmieniła.

Arka marzy o kolejnym nielogicznym pucharowym meczu. Czy gdynian stać na mały cud?

Czy Arkę stać na kolejną pucharową sensację? To pytanie zadają sobie nie tylko kibice w Gdyni, ale pewnie w całej Polsce, bo pierwszoligowy rodzynek przykuwa uwagę. Żółto-niebiescy mają nadzieje, marzenia i po cichu liczą na to, że odpowiedź będzie w środę twierdząca. Po cichu, bo patrząc zdroworozsądkowo, Piast jest faworytem więcej niż murowanym.

Piekielnie mocny przeciwnik na drodze Arki. Sprawdziliśmy wady i zalety Piasta przed półfinałem PP

Nie ma wątpliwości, że Arka trafiła na najsilniejszego rywala spośród wszystkich, którzy pozostali w grze o Puchar Polski. Piast gra znakomicie od października ubiegłego roku. Przegrał w tym czasie tylko jedno spotkanie, większość powygrywał, w dodatku ma także ogromny apetyt na triumf w Pucharze Polski. Posiada całą gamę zalet, ale i kilka wad, które mogą pomóc Arce w środowym meczu.

Z Copa del Rey eliminował go Real Madryt. W środę zawalczy z Arką o finał Pucharu Polski. Valcarce: „Nie przyjechałem tu w roli turysty”

Asystuje, strzela, imponuje zaangażowaniem. Luis Valcarce spędził w Gdyni dopiero trzy miesiące, a już prowokuje dyskusje, których konkluzja zdaje się być jednoznaczna: to koniec hiszpańskiego fatum w żółto-niebieskich barwach. W środę najważniejszy do tej pory sprawdzian: półfinał Pucharu Polski. – Dam z siebie wszystko, żeby dotrzeć do finału – przyznaje pomocnik Arki.

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj